„Świat kupek” –recenzja

Recenzja książki „Świat kupek”.
Literacki fenomen autora nie słabnie, choć od jego śmierci minęło ponad dwa lata. Wierni czytelnicy zaczęli odczuwać pewnego rodzaju pustkę.

Nie poznamy dalszych losów bohaterów ze „Świata Dysku”. Pojawiła się jednak w Polsce nietypowa książka dla dzieci o bardzo oryginalnej tematyce. Terry Pratchett miał niezwykły dar. Był bardzo uważny w obserwacji otaczającego świata, wnikliwie go postrzegał i w inteligentny sposób wydobywał jego absurdy. Narracja o ludzkich troskach, potrzebach, zagubieniu i wstydzie. Wszystko przepełnione jest humorem, ironią i sarkazmem. Temat dotyczący kupek przedstawił w sposób ciekawy i zajmujący. Książka posiada drugie dno, które jest odniesieniem do polityki, społeczeństwa i kwestii wiary. Jednak nie zawsze należy doszukiwać się ukrytych sugestii.

Pierwsza informacja o istnieniu książki pod tytułem „Świat kupek” wyszla na jaw podczas jednej z przygód Sama Vimesa – fikcyjnej postaci wykreowanej przez Pratchetta w cyklu powieści „Świat Dysku”. Bohater poznał książkę Panny Felicity Beedle. Jej dzieło traktuje o małym chłopcu, który wyjeżdża do swojej babci. Podróżuje on do Ankh - Morpork, ponieważ jego mama spodziewa się dziecka. Chłopiec na pewien czas, dopóki sprawy się nie poukładają, musi opuścić dom. W takiej sytuacji nie może zdarzyć się nic niezwykłego, jednak nawet najmniejsza rzecz może doprowadzić do czegoś niesamowitego. Wszystko zmienia się, gdy na głowie chłopca ląduje ptasia kupka. Malec zamiast zareagować z odrazą i obrzydzeniem zaczyna interesować się nowym hobby i odkrywa świat tytułowych kupek. W jego głowie rodzi się pomysł, aby stworzyć największą kolekcję i założyć muzeum, w którym każdy mógłby podziwiać kupki każdego żywego stworzenia. Główny bohater chce dowiedzieć się więcej o procesach trawienia i przeznaczeniu tytułowej kupki.

Książka „Świat kupek” nie jest typową książką dla dzieci. Choć jest kierowana głównie do nich, to nie występują w niej księżniczki i rycerze na białych koniach. Dotyka poważniejszego tematu – działania ludzkiego organizmu. Dzięki niej czytelnik może wejść w świat eksperymentów. Zanim pojawi się dosyć trafne stwierdzenie, że jest to temat obrzydliwy, warto przypomnieć sobie, kim był autor książki. Terry Pratchett jak zwykle wykorzystał nietypową tematykę, by w sposób zabawny i przemycić treści edukacyjne. Książka skierowana jest do dzieci, dlatego nie zawiera scen drastycznego ratowania świata, a przygody chłopca, który odkrywa świat.

„Świat kupek” to pozycja godna wagi. Jest przepustką do niezwykłego świata, pełnego baśniowych motywów i wspaniałego humoru. Książka została przepięknie wydana, z ilustracjami Petera Dennisa, które przedstawiają losy Geoffreya. Liczne, wielopoziomowe przypisy Terrego Pratchetta są tak samo ciekawe jak cała książka. Wprowadzają do powieści element humorystyczny, zawierają ciekawostki i komentują narrację. Dzieło zawiera odniesienia do poprzednich książek Pratcheta, dlatego wierny fan brytyjskiego autora będzie mile zaskoczony i usatysfakcjonowany, ponieważ raz jeszcze odwiedzi niezwykłe miasto w Świeci Dysku, Harrego Króla i gargulca.

Patrycja Zajkowska
(patrycja.zajkowska@dlalejdis.pl)

Terry Pratchett, „Świat kupek”, Warszawa, Prószyński i Spółka, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat