Świat nowoczesnych kobiet

Recenzja książki Muszkieterki.
Książkę Anny M. Rędzio przeczytałam jednym tchem. Nie wiem, czy zadziałała solidarność „Ań”, czy po prostu zwyczajnie pochłonęła mnie fabuła. Opowieść trzech kobiet chwilę po trzydziestce, rozdartych pomiędzy pragnieniem napotkania na swojej drodze mężczyzny idealnego, a rzeczywistością, która często nijak ma się do wyobrażeń i na każdym kroku rozczarowuje.



Kiedy przeczytałam pierwszy akapit, pomyślałam, że to kolejna opowiastka, jakich wiele i zapewne będę musiała zmuszać się, by ją przeczytać do końca. Do tego typowa okładka, różowy napis, po prostu ble! Poczułam się niedocenioną czytelniczką.  Jakże jednak  wielkie było moje zaskoczenie, gdy kolejne strony prawie przeniosły mnie w świat rozterek głównych bohaterek: Oli, Rity i Julii.

Byłam każdą z nich przez chwilę, czasami wręcz doszukiwałam się powiązań między mną a którąś z kobiet. Muszkieterki są powieścią nowoczesną, zorientowaną na uświadomienie czytelnikowi, co oferuje młodym kobietom (mężczyznom z resztą także), nowoczesny świat. Jak wielkim przeobrażeniom uległy sposoby komunikowania się, wyrażania myśli, czy choćby poszukiwania partnera przez ostatnie lata. Zastanowiłabym się wprawdzie nad poleceniem książki mojej młodej duchem babci, czy mamie, bo pewne fragmenty są przedstawione w dość ekspresyjny, wręcz naturalistyczny sposób, co nie wszystkim może przypaść do gustu. Niemniej jednak, dla mnie, owe fragmenty były najciekawsze i z chęcią czekałam na rozwój wydarzeń.

Powieść Rędzio jest prawdziwa. Tutaj kobiety nie są cnotliwe ani roztropne, nie brak im kreatywności i wiary w realizację zamierzonych celów. Może gdyby książkę odważył się przeczytać jakiś mężczyzna uznałby ją za feministyczną, ale nie przesadzałabym, jeżeli o tą kwestię chodzi. Na pewno nie można odbierać jej dosłownie, czasami czytając miałam wrażenie, że autorka opisuje tak naprawdę model współczesnej kobiety, ubrany w trzy różne kreacje, z których każda jest niesamowicie interesująca, intrygująca i zarazem szczera. Dzisiejszy świat oferuje nam seks przez Internet, homoseksualizm, perwersje i dewiacje w każdym możliwym miejscu, co jest zdecydowanie godne potępienia. Warto jednak za radą Anny M.Rędzio spojrzeć na pewne zjawiska w sposób bardziej tolerancyjny, powiedziałabym – wysublimowany – by móc wyrazić własną opinię na ten temat, a nie za głosem tłumu, głośno powtarzać „to jest złe”.

Powieść „Muszkieterki” trafiła mi w ręce w dość specyficznym momencie mojego życia i sprawiła, że na pewne sprawy spojrzałam z dystansem. Ważne jest, by wciąż, na każdym kroku móc się realizować, a przy okazji spełniać marzenia. Dobrze też, że jest ktoś, kto potrafi napisać o tym książkę. Zdecydowanie polecam!

Anna Kafel
(anna.kafel@dlalejdis.pl)

Anna M.Rędzio, “Muszkieterki”, Zysk i S-ka 2010


Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat