„Świat według Żunia” - recenzja

Recenzja książki „Świat według Żunia”.
„Świat według Żunia” zabierze cię w magiczną podróż do świata dziecka.

„Świat według Żunia” to zbiór nietypowych opowiadań, w których autorka przedstawiła świat dwuletniego dziecka z bardzo nietypowej perspektywy. Dla takiego małego brzdąca każda sytuacja, zwłaszcza nowa, jest odbierana zupełnie inaczej, niż dla nas. Codzienne sytuacje takie, jak ubieranie rajstopek czy kręcenie korbką młynka do kawy zyskały tutaj dodatkowe znaczenie, autorka odkrywa ich ukryty wymiar. Zwraca uwagę na rzeczy, które choć banalne z punktu widzenia rodzica, dla dziecka mogą znaczyć zupełnie co innego i mieć znacznie większą moc. Od małych rytuałów po przypadkowe odkrycia prowadzi nas w tajemniczy świat pełen piękna nadane małym rzeczom.

Krótkie teksty zostały napisane bardzo ozdobnym stylem – nieco poetyckim, nieco filozoficznym, jednak mimo dość podniosłego tonu jest w nich coś prostego, naturalnego. Mikro-wszechświat dziecka został opisany z należytym mu szacunkiem i powagą. Opowiadanie te nadają się równie dobrze do czytania w biegu, jak i do poświęcenia im dłuższej chwili. Świat z perspektywy Żunia przestawiony został w dużej mierze metaforycznie, trochę jak nie z tej planety, jednak po chwili czytania można dostrzec jak bardzo trafione i pokrywające się z rzeczywistością są chwile, które na kartkach swojej książki uchwyciła Iga Zakrzewska-Morawek.

Książka skłania do refleksji i do przysłowiowego zatrzymania się, by powąchać stokrotki. Autorce udało się przekazać mnóstwo wartościowych treści w minimalistycznej, skondensowanej formie krótkich opowiadań. Zdecydowanie pomoże się też wyciszyć i zrelaksować, sprawdzi się znacznie lepiej, niż nie jeden poradnik spod szyldu jak odnaleźć szczęście. Nie ma bowiem lepszej recepty na szczęście, niż umiejętność zatrzymania się na chwilę każdego dnia i poświęcenia większej uwagi drobnym jego elementom. Dodatkowo pozwoli opiekunom małych dzieci spojrzeć na nie zupełnie inaczej i lepiej zrozumieć, jakie procesy myślowe mogą potencjalnie zachodzić w ich małych, ale za to pracujących na pełnej mocy główkach.

„Świat według Żunia” to mimo nieco patetycznego tonu i bardzo specyficznego języka, prosta i przyjemna lektura, pełna uroku. Napisana w bardzo pozytywnym tonie, zdaje się być efektem twórczości lekkiej i naturalnej. Autorka prowadzi również bloga, skąd część czytelników może już znać Żunia, a jeśli nie – zachęcam do bliższego, wirtualnego zapoznania się. Nie można by było również nie wspomnieć o pięknych ilustracjach autorstwa Dominiki Cierplikowskiej, które świetnie wpisują się w klimat „Świata według Żunia”.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

Iga Zakrzewska-Morawek, „Świat według Żunia”, Zielona Sowa, Warszawa, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat