Na jednym z osiedli znajdujących się na obrzeżach Krakowa trwają właśnie przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia. Wszystkie domy są pięknie przyozdobione, oprócz dwóch sąsiadujących ze sobą budynków. Jednym nich jest przedwojenna willa Pani Kaliny, do której wraca po latach jej wnuczek - Antek Milewski. Po porażce, której doświadczył zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym pragnie rozpocząć nowe życie i wierzy, że to miejsce okaże się ku temu idealne. Niestety przekraczając próg willi ożywają wspomnienia sprzed lat. Mężczyzna zaczyna uświadamiać sobie, że nie zazna spokoju dopóki nie wyjaśni tajemnicy z przeszłości. Czy Antek zdoła rozwikłać zagadkę będącą przyczyną rodzinnych nieporozumień? Kolejnym domem wyróżniającym się na tle oświetlonych posesji jest niewielki dom jednorodzinny, którego mieszkańcy nie obchodzą świąt Bożego Narodzenia. Magda Łaniewska wraz z braćmi każdego roku spędza je w ciepłych krajach, gdyż czas ten kojarzy im się z tragicznym wypadkiem samochodowym, w którym zginęli ich rodzice. Ten rok jest dla nich jednak prawdziwym wyzwaniem, ponieważ będą musieli zorganizować Wigilię z prawdziwego zdarzenia. Czy wspólnie zdołają sprostać temu wyzwaniu?
Powieść jest napisana językiem lekkim i przyjemnym. To idealna lektura na grudniowy wieczór. Wprowadza w świąteczną atmosferę i przywraca wiarę w człowieka. Autorka pokazuje, że święta mają naprawdę magiczną moc. Są one czasem pełnym nadziei i miłości. Sprzyjają rozwikłaniu sporów i nieporozumień. Akcja powieści ma miejsce w okresie przedświątecznym, dzięki czemu możemy towarzyszyć bohaterom w przygotowaniach świątecznych – zakupach prezentów, sprzątaniu czy przyrządzaniu potraw wigilijnych. Bohaterowie książki są osobami niezwykle ciepłymi, od których na kilometr bije pozytywna energia. Polubiłam ich od pierwszych stron i gorąco kibicowałam im w dążeniu do realizacji marzeń.
Choć nigdy wcześniej nie miałam kontaktu z twórczością autorki, już sama okładka książki zrobiła na mnie ogromne wrażenie i sprawiła, że nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Powieść ta obudziła we mnie magię świąt i pozwoliła choć na chwilę oderwać się od problemów dnia codziennego. Lektura jest pełna cennych wskazówek, które z powodzeniem możemy wykorzystać we własnym życiu. Autorka podkreśla w niej ogromną wartość rodziny. To właśnie ona powinna być w naszym życiu na pierwszym miejscu, a często w natłoku codziennych obowiązków zapominamy o tym. Święta są doskonałą okazją ku temu, by zażegnać wszystkie dotychczasowe spory oraz wzmocnić więzi rodzinne i warto wykorzystać ten czas jak najlepiej. Książkę polecam każdemu, kto już teraz pragnie poczuć świąteczny klimat. Ja z niecierpliwością oczekuję na kolejną część przygód moich ulubionych bohaterów, która mam nadzieję, że ukaże się już niebawem.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Krystyna Mirek, „Światło w Cichą Noc”, Warszawa, Wydawnictwo Edipresse Polska SA, 2017 r.
Komentarze