“Świnia z twarzą Stalina” - recenzja

Recenzja książki “Świnia z twarzą Stalina”.
W zaledwie stustronicowej książce formatu A5 kryją się niezwykle mocne, straszne, a zarazem wzruszające historie ludzi, którzy żyli u kresu drugiej wojny światowej.

“Świnia z twarzą Stalina” to trzy rozdziały mówiące o historii przez pryzmat zwykłych ludzi, którzy musieli zmierzyć się z okrutną rzeczywistością stalinowskiego reżimu. Każda z tych opowieści łączy ze sobą literaturę faktu jak i literackiej fikcji. To nie pierwsza publikacja na temat drugiej wojny światowej tego autora, dlatego też bez wahania sięgnęłam po tę pozycję. Nie będę jednak ukrywać, iż ta książka zrobiła na mnie o wiele większe wrażenie niż pozostałe publikacje.

Pierwszy tekst opowiada historię życia na kresach wschodnich. Autor stara się odzwierciedlać każdy rok od czasów początku wojny, rozpoczynając od niemieckiej okupacji poprzez sowiecką, kończąc na eksterminacji związanej ze skłóceniem niegdyś sobie bliskich Polaków i Ukraińców. Są to idealnie scharakteryzowane okresy, które uświadamiają nam jak ogromny wpływ na życie zwykłych ludzi ma polityka oraz propaganda, która diametralnie zmienia bieg ich życia. Ważnym odniesieniem są również historie ludzi Prus Wschodnich, gdzie w kolektywie żyli zarówno: Niemcy, Polacy, Żydzi i Litwini tworząc osady przychylne każdej grupie społecznej, niezależnie od pochodzenia. Oczywiście do czasu…

Kolejne dwie części - „Wielki strach” i „Dom na pogorzelisku” to historie, które działy się na białoruskiej wsi Ustron. Te dwa teksty, oprócz wspomnianych już wcześniej odniesień do codziennego życia mieszkańców, skupiają się również na historii walki. Rzecz tyczy się obrony oraz w późniejszym czasie kapitulacji Konigsberga (Królewca), aby w dwa lata później, po wkroczeniu Sowietów, zmienić nazwę na dobrze znany współczesnej Europie Kaliningrad.

Niewątpliwą cechą charakterystyczną książki jest łączenie historii z codziennym życiem ludzi żyjących w tamtym okresie. Poruszające jest to, że przedstawione tam historie ludzi są prawdziwe. Można to dostrzec, chociażby przy przedstawianiu bohaterów z imienia i nazwiska oraz ilustrowanie detali życia, i nierzadko ich śmierci. Zapewne te dogłębne opisy i umiejętność wchodzenia w emocje bohaterów przez Bogusława Chrabotę jest związane również z tym, iż historie te są silnie powiązane z bolesną przeszłością rodziny autora. Każda z tych opowieści jest przepełniona bólem i cierpieniem, z którym mierzą się zarówno młode, jak i stare pokolenia, próbując odnaleźć sens tej ciężkiej doli.

Ta niewielkiego rozmiaru pozycja potrafi poruszyć i zmusić do refleksji, nie tylko ze względu na historię zwykłych ludzi, ale też ze względu na ich oprawców. Nie mówię tu bezpośrednio o mordujących żołnierzach, okrutnych dowódcach czy ludobójstwie wobec sąsiadów. Dotyczy to kwestii ogólnej polityki i reżimu, który zmienił nie tylko bieg historii całego świata, ale każdej rodziny i każdego człowieka z osobna.

Katarzyna Krawczyk
(katarzyna.krawczyk@dlalejdis.pl)

Bogusław Chrabota, “Świnia z twarzą Stalina”, Zysk i S-ka Wydawnictwo, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat