Historia była jednym z moich ulubionych przedmiotów w szkole. Zawsze lepiej czułam się w przedmiotach humanistycznych. Nasz nauczyciel zawsze nam powtarzał, że ten przedmiot jest dla nas ważny, o ile nie najważniejszy. Musimy znać przeszłość naszego kraju. Musimy wiedzieć, co się działo na świecie wieki temu. Wiedziałam, że trafiając na książkę Pana Zygmunta, dostanę dawkę historii. Czułam, że przeniosę się do czasów powojennych, poznam ciekawych ludzi, a także spojrzę na ówczesny świat ich oczami. Nie zawiodłam się i lektura była dla mnie niesamowitym przeżyciem.
Czasy wojny i tuż po niej nie były łatwe dla nikogo. Ludzie wracali do swoich domów, z których czasem niewiele zostało. Powrócili do swoich miejsc - niby tych samych, ale zupełnie innych w ich odczuciu. W tym świecie poznajemy małego chłopca o imieniu Staś. Staś Miernicki to główny bohater tej powieści. Śledząc jego losy, możemy snuć domysły, że ma on ogromne szczęście w życiu. Niektórzy mówili nawet, że jest w czepku urodzony. Był prawdziwym rozrabiaką, jednak nie ma się co dziwić, w końcu to tylko dziecko. Zawsze z każdej sytuacji wychodził obronną ręką. Wokół Stasia toczyło się wiejskie życie - prace na roli i pory roku, które wyznaczały kolejność prac. Chłopiec był bardzo lubiany i on także szanował wszystkich swoich przyjaciół, rodzinę, sąsiadów. Widać też ogromny wpływ otoczenia na rozwój intelektualny chłopca. Miał kochającą rodzinę i to dzięki niej był takim dobrym chłopcem i jako główna postać tej książki jest ciepłą, pełną radości i optymizmu osobą.
Książka Pana Zygmunta jest jedyna w swoim rodzaju. To lektura na kilka naprawdę długich wieczorów. Nie żałuję poświęconego jej czasu. Warto czytać takie dzieła. Nie wyobrażam sobie, by w mojej biblioteczce zabrakło książek, które tak trafnie opisują i pokazują nam życie w czasach wojny lub zaraz po niej. Dla nas, młodego pokolenia, to coś naprawdę cennego. Podobnie jak opowiadania naszych dziadków, tak samo i literatura powinny być dla nas cennym źródłem informacji. Polecam jak najbardziej miłośnikom historii i nie tylko.
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
Zygmunt Mierzwiński, „Syn Kułaka”, Gdynia, NOVAE RES, 2017
Komentarze