„Syn szczęścia” – recenzja

Recenzja książki „Syn szczęścia”.
Kobieta niosąca śmierć.

Wybitna, piękna i uduchowiona artystka, wiolonczelistka Dina z Reinsnes poszukuje miłości. Mężczyźni zauważają jej wyjątkowość. A cena jaką płacą za ulotne chwile z Diną to śmierć.

Dina z Reinsnes to utalentowana muzycznie kobieta, wiolonczelistka. Ma bardzo ciekawą, intrygującą osobowość. Przyciąga do siebie mężczyzn, którzy nie są w stanie oprzeć się jej urokowi. Ponadprzeciętność Diny polega na jej talencie, uduchowieniu, pięknie. Bohaterka bardzo wyróżnia się na tle innych kobiet – każdy chce ją poznać.

Dina jest matką Benjamina. Wychowuje go samotnie. Kilkuletni Benjamin marzy o tym, by mieć mamę tylko dla siebie. W głębi duszy jest zazdrosny o kochanków matki. Chłopiec kocha Dinę, choć wie, że ta potrafi być też nieobliczalna - niebezpodstawnie ludzie mawiają o niej, że jest szatanem. Potwierdzenie obaw chłopca następuje, gdy staje się świadkiem zabójstwa kochanka jego matki – Rosjanina o imieniu Leo. Młody Benjamin wie, dlaczego nagle wrzosy stały się czerwone, ale tę tajemnicę nosi w sobie. Od czasu feralnego dnia chłopiec ma koszmary, chodzi po nocach.

Herbjorg Wassmo w „Synu szczęścia” ukazuje skomplikowany proces dojrzewania Benjamina. Ślad na psychice młodego bohatera pozostawiła matka, kobieta niosąca śmierć i cierpienie.

Powieść Wassmo jest napisania ciekawym językiem, a rozbudowane opisy trzymają czytelnika w napięciu. Dialogi są „żywe”. Autorka świetnie wykreowała główne postacie, które chce się poznać i śledzić ich dalsze losy. „Perełką” lektury jest właśnie Dina – mimo tego, że zabija mężczyzn, jest zła, przebiegła i przez jej zbrodnię dziecko ma koszmary, to chce się ją poznać. Chce się zrozumieć motywy jej działania, wyjaśnić skąd wzięły się mroczne zakamarki jej psychiki.

Wassmo stworzyła intrygującą opowieść. „Syn szczęścia” jest drugim tomem trylogii o Dinie. Pierwszej ani trzeciej części nie było mi dane jeszcze przeczytać, dlatego moja recenzja dotyczy jedynie drugiego tomu. „Syn szczęścia” jako przykład literatury skandynawskiej, nie zawiódł moich oczekiwań. Dodam, że lektura została wyróżniona Nagrodą Księgarzy Norweskich jako najlepsza książka dekady. Polecam miłośnikom ciekawych kreacji literackich bohaterów oraz mrocznych opowieści.

Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)

Herbjorg Wassmo, „Syn szczęścia”, wyd. Smak Słowa, Sopot 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat