Jim należał do elity CIA – doskonale wyszkolony, z doświadczeniem w pracy w terenie, znający najpilniej strzeżone sekrety amerykańskiego wywiadu, w pracy stanowił uosobienie asa służb, którego naśladować chcieli wszyscy szkolący się pod jego okiem kadeci. Szalenie inteligentny, nieprzeciętnie błyskotliwy, wyjątkowo przebiegły, charyzmatyczny, ekscentryczny, oddany służbie ojczyźnie – ci, którzy nie wiedzieli o problemach prywatnych Jima widzieli w nim wzór wszelkich cnót cenionych w wywiadzie. Niestety, życie prywatne agenta Nicholsona nie wyglądało tak różowo...
Bolesny rozwód z żoną, sądowa batalia o dzieci, samotne wychowywanie synów i córki w egzotycznym kraju z dala od reszty rodziny, aż wreszcie drżenie o przyszłość Jeremy'ego, Nathana i Star, którzy w wielu sytuacjach nie zachowywali się jak dzieci znakomitego pracownika CIA. Pieniądze, których ciągle potrzebowali potomkowie, solidnie ograniczały budżet lubującego się w luksusach Jima. Kolejne zapomogi na rzecz dzieci niejednokrotnie nie były najlepszą inwestycją, coraz bardziej zirytowanego Jima. Dlatego, gdy nadarzyła się okazja, zdecydował się podjąć współpracę z wywiadem rosyjskim, któremu przekazywał największe amerykańskie sekrety. Rywalizacja polityczna między USA a Rosją, która od czasów zimnej wojny zmieniła swoje oblicze, ale nie natężenie, sprawiła, że ludzie tacy jak Jim, chętnie sprzedający tajemnice własnej ojczyzny, byli sowicie nagradzani przez przedstawicieli zza drugiej strony kurtyny. Przez długi czas niepodejrzewany przez nikogo Jim swobodnie działał na dwóch frontach wojny informacyjnej. Jednak w końcu jego dziwne zachowanie doprowadziło do tego, że zainteresowały się nim służby kontrwywiadowcze. A to dopiero początek historii opisanej przez Bryana Densona...
Ten krótki wstęp dotyczący fabuły brawurowej opowieści o prawdziwym życiu szpiega, to wystarczająca zachęta, by sięgnąć po „Syna szpiega”. Denson, by uwiarygodnić opowieść o genialnym podwójnym szpiegu, odbył dziesiątki rozmów, przedarł się przez tony akt, przeanalizował setki godzin nagrań tylko po to, by dowiedzieć się, co kierowało Jimem Nicholsonem w chwili, gdy zdecydował się przejść na stronę wroga, a podczas pobytu w więzieniu posłużył się własnym synem jak marionetką tylko po to, by nadal czerpać korzyści ze sprzedawania informacji wrogiej nacji. Prawdziwa natura człowieka, który bez skrupułów wepchnął w ręce Rosjan ukochanego syna, wylewa się z każdego jego czynu, z których zdecydowaną większość można śmiało potępić. Zresztą warto podkreślić, że autor wykonał naprawdę tytaniczną pracę, by krok po kroku odtworzyć kolejne kroki nie tylko Jima, ale również tych, którzy starali się zajrzeć w jego umysł, by zrozumieć jego decyzje i motywacje.
Opowieść „Syn szpiega” to nie tylko gratka dla wielbicieli znakomitej literatury szpiegowskiej. Ogromną wartość książki stanowi przedstawienie mechanizmów działania służb specjalnych – FBI i CIA, ukazanie ich jako antagonistów, którzy jednoczą się tylko w obliczu wielkiej katastrofy, a także zapoznanie czytelnika z działaniem instytucji, których legalność działania można poddać w wątpliwość. Skomplikowana mapa powiązań, kłótni o kompetencje i przesuwanie granic prawa to nic wyjątkowego w świecie, w którym obowiązuje bezwarunkowe posłuszeństwo wobec rozkazu, a jednocześnie nigdzie nie łamie się rozkazów tak łatwo jak w świecie szpiegów.
„Syn szpiega” to wciągająca, wielowątkowa lektura o aspekcie psychologicznym i prawnym, która nie nudzi się nawet przez moment. Naprawdę warto sięgnąć po książkę Bryana Densona!
Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)
Bryan Denson, "Syn szpiega", Czarna Owca, Wrzesień 2015
Komentarze