„Szczerze o życiu bez dzieci” to zbiór refleksji na temat macierzyństwa i bezdzietności. W pierwszej części autorka przytacza historie z życia swojej babci i prababci, odwołuje się też do historii Polski, która miała znaczący wpływ na postrzeganie kobiety jako przykładnej żony i matki. Dodatkowo Edyta Broda przytacza kilka stereotypowych pytań oraz argumentów ludzi posiadających potomstwo, którym czoła na co dzień stawiają bezdzietni. Z książki „Szczerze o życiu bez dzieci” dowiecie się, jak reagować na takie farmazony jak „zmienisz zdanie”, „będziesz żałować”, „jesteś niedojrzała” i najbardziej absurdalne - „kto ci poda szklankę wody na starość?”.
Druga część zawiera 7 wywiadów z ludźmi, którzy zdecydowali się na życie bez dzieci. Mimo że różni ich wiek, płeć, wychowanie i przyczyny podjętej decyzji, łączy ten jeden aspekt - świadoma rezygnacja z macierzyństwa lub ojcostwa. Choć sama autorka nie pisze o rezygnacji, ale o wyborze, do którego mamy prawo. Jak czytamy: „Świadoma, przemyślana i pewna decyzja o bezdzietności, podyktowana wewnętrznym pragnieniem, uwzględniająca nie tylko zyski, ale i straty to mistrzowski level życia”. Warto wspomnieć, że autorka nie ogranicza się do przykładów płci żeńskiej. Mimo że ojcostwo nie jest tak propagowane w społeczeństwie, wielu bezdzietnych mężczyzn spotyka się ze stereotypami. Każdy zna przecież powiedzenie o „wybudowaniu domu, zasadzeniu drzewa i spłodzeniu syna”.
W kolejnej i zarazem ostatniej części, Edyta Broda udziela cennych wskazówek, m.in. jak wybrnąć z odpowiedzi na pytanie „Kiedy dziecko?”, co robić, gdy partner ma odmienne zdanie, kiedy można dyskutować o bezdzietności, a kiedy należy uciekać. Radzi jak przeprowadzać rozmowy z bliskimi, wścibskimi znajomymi oraz wszechwiedzącymi ginekologami. Przypomina także o uprawnieniu do decydowania o sobie i swojej macicy, bo lekarze często odmawiają antykoncepcji wbrew prawu.
Edyta Broda w swoim dziele otwarcie i bez tabu mówi o życiu bezdzietnych i przeszkodach, które stawia im na drodze wymagające społeczeństwo. Autorka bloga Bezdzietnik tak pisze o celu powstania książki: „Choć [bezdzietność] w nazwie ma przedrostek „bez”, nie jest po prostu brakiem dzieci! Za tym wyborem, jak już wielokrotnie pisałam, stoi to, co dla każdego fundamentalne: wiara, światopogląd, definicja szczęścia, sens życia, hierarchia wartości… Zresztą, dla ludzi ciekawych świata nie ma tematów nudnych, niewygodnych czy nieważnych. I właśnie dla takich ludzi postanowiłam napisać o bezdzietności!”.
„Szczerze o życiu bez dzieci” to bardzo potrzebna pozycja na rynku literackim. W świecie XXI wieku coraz mniej rzeczy dziwi, budzi kontrowersje czy sprzeciw. Niestety bezdzietność wciąż należy do tematów tabu, postrzegana jest jako wybrakowanie albo egoizm. Edyta Broda udowadnia, że posiadanie dzieci nie jest warunkiem szczęśliwego życia, poczucia spełnienia i satysfakcji. Walczy ze stereotypowym przeświadczeniem o nudnym i pustym życiu bez dzieci. Mimo że książka jest debiutem redaktorki, napisana jest lekkim, przyjemnym językiem z elementami humoru i dużą dawką merytoryki. Autorka wymienia sporo poradników i wydań naukowych, z których korzystała podczas pracy nad książką. To przybliża czytelnikowi społeczny światopogląd, naukowe wytłumaczenie presji na rozmnażanie się oraz wiekową ewolucję postrzegania macierzyństwa.
Joanna Puternicka
(joanna.puternicka@dlalejdis.pl)
Edyta Broda, „Szczerze o życiu bez dzieci”, Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała, 2019.
Komentarze