„Szept wiatru” - recenzja

Recenzja książki „Szept wiatru”.
Powieści obyczajowe nie cieszą się wśród wszystkich czytelników sympatią.

Towarzysząca im nie rzadko atmosfera lekkości i swego rodzaju lenistwa, sprzyja rodzeniu się stereotypu, że obyczajówki to lektury pozbawione akcji i, cóż, po prostu nudne. Elizabeth Haran, swym polskim debiutem, odgania jednak wszelkie zarzuty. „Szept wiatru” to powieść o bogatej intrydze, pełna namiętności i zwrotów akcji, której po prostu trudno nie pokochać.

Rejs parowcem „Gazela” stanowi początek nowego życia dla wielu pasażerów. Amelia Divine, dziedziczka ogromnej fortuny, na skutek nieszczęśliwego wypadku utraciła całą rodzinę i zmierza na spotkanie swych nowych opiekunów. Sara Jones z kolei na Wyspie Kangurów, a dokładniej na niewielkiej farmie owdowiałego mężczyzny z siedmiorgiem dzieci,  ma odpracować część swojego wyroku. Różnice klasowe wydają się być w tym wypadku nie do pokonania, w obliczu katastrofy tracą one jednak znaczenie. Parowiec uderza w rafę koralową, a wśród pasażerów wybucha panika. Amelia zmusza swą służącą, by ta oddała jej swoje miejsce w szalupie ratunkowej i dzięki temu jako jedynej wraz z Sarą udaje jej się przeżyć katastrofę. Podczas wciągania kobiet na klif, dochodzi jednak do kolejnego wypadku. Amelia uderza głową o skałę  i traci pamięci. Sara, która nie potrafi pogodzić się z niesprawiedliwością losu, dopatruje się w tym szansy na lepszą przyszłość. Postanawia wykorzystać sposobność i podszyć się pod Amelię – kobiety zamieniają się rolami. Tylko czy zbudowana na kłamstwach intryga może się udać?

„Szept wiatru” to powieść o imponujących rozmiarach; żadna ze stron nie niesie jednak ze sobą poczucia znużenia. Elizabeth Haran troszczy się o to, by czytelnik od pierwszych stron został wciągnięty i zaangażowany emocjonalnie w życie bohaterek. Autorka umiejętnie splata wątki, kładąc nacisk na odpowiednie proporcje. „Szept wiatru” przeplata więc motyw miłości, namiętności, intryg, ale i zwykłych kolein losu.

Na przestrzeni całej powieści mamy jednak możliwość nie tylko z zapartym tchem obserwować pokrętne losy głównych postaci, ale także zmiany, które w nich zachodzą. Elizabeth Haran udowadnia swym czytelnikom jak ogromną rolę w życiu mogą mieć z pozoru nieznaczące chwile. Mówi również o tym, o czym nigdy nie możemy zapomnieć – że sami jesteśmy panami własnego losu i że nigdy nie jest za późno, byśmy zmienili swoje życie.

„Szept wiatru” to wielowątkowa historia, która przenosi czytelników wprost do serca dzikiej Australii. Elizabeth Haran czaruje sugestywnymi opisami i ciekawie poprowadzoną fabułą, przede wszystkim jednak złożonymi kreacjami bohaterów. „Szept wiatru” to idealna lektura – czy to na letnie popołudnia, czy też jesienne wieczory. Warto jednak doświadczyć tego na własnej skórze.

Karolina Suder
(karolina.suder@dlalejdis.pl)

Elizabeth Haran, „Szept wiatru”, Warszawa, Wydawnictwo Akurat, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat