„Szepty dzieciństwa” - recenzja

Recenzja książki „Szepty dzieciństwa”.
Daj się zabrać w emocjonalny, refleksyjny świat w „Szeptach dzieciństwa” Anny Sakowicz…

Anna Sakowicz zabiera nas w pewną podróż… Podróż do zwyczajnego domu, zwyczajnej rodziny i zwyczajnych problemów. Witamy w świecie Baśki - kasjerki w hipermarkecie, której życie jest banalne i monotonne. Kobieta ma dwoje dorastających dzieci, męża – pomocnika na budowie, pracującego dorywczo. Całości obrazu dopełnia mieszkanie z ojcem alkoholikiem, który sprawia rodzinie wiele problemów. Żyją oni bardzo ubogo, na wiele rzeczy nie starcza pieniędzy, dzieci są wyśmiewane w szkole nie tylko z powodu biedy, ale też ze względu na zachowania dziadka „pijaka”. Baśka marzy o lepszym życiu, nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla swoich dzieci.      

W pewnym momencie wszystko ma się zmienić. Barbara podejmuje się dodatkowej pracy, jak również spotyka koleżankę z dawnych lat – Ulkę. Kobieta jest elegancko ubrana, jeździ luksusowym samochodem i ( co dość zaskakujące ) próbuje ponownie zaprzyjaźnić się z Baśką. Czy z ich znajomości wyniknie coś dobrego? Czy kobieta będzie mogła odmienić swoje monotonne życie? Czy nowa praca poprawi sytuację finansową rodziny? Czy naprawdę inni, ci bogatsi, mają lepsze życie?

Każdy z nas ma w życiu takie chwile, gdy chciałby coś zmienić i każdy z nas na pewno chociaż raz popadł w błędne myślenie, że inni mają lepiej. Często przytłacza nas praca, monotonia życia, rutyna w małżeństwie, denerwują nas dzieci i problemy dnia codziennego. Dlatego tak szybko utożsamiamy się z Baśką. To niesamowite, że postać wykreowana przez Annę Sakowicz już po kilku stronach staje się naszą bliską koleżanką i zaczynamy dzielić z nią szarość zwykłych dni. Chodzimy razem z nią do hipermaketu i „użeramy” się z nieprzyjemnymi klientami, stresujemy się nową pracą, cieszymy się, gdy możemy kupić dzieciom nowy komputer lub gdy trafia nam się wyjazd na szkolenie w eleganckim hotelu, jesteśmy powiernikami jej tajemnic, współczujemy, kiedy czytamy o jej trudnych relacjach z nieżyjącą już matką i nierówną walką z alkoholizmem ojca. Baśka jest kobietą silną i zdeterminowaną, ma plan, który konsekwentnie i po kolei realizuje, za co ją podziwiamy.

Powieść jest urocza, ciepła, naprawdę nie można się od niej oderwać. Narracja pierwszoosobowa pozwala na dogłębne zrozumienie motywów postępowania głównej bohaterki. Jest to powieść autentyczna, ale na pewno nie przygnębiająca, pomimo wielu problemów w niej poruszonych. Pisana jest prostym językiem i może się to wydawać początkowo irytujące, ale później dostrzegamy, że to właśnie ten język sprawia, że historia staje się wiarygodna. Ogromną zaletą jest też to, że akcja toczy się wartko. Dodatkowym atutem tego wydania są duże litery, które umilają i ułatwiają czytanie.

Autorka pokazuje, jak duży wpływ na życie człowieka mają jego relacje z rodzicami i dzieciństwo. Jak mocno na kobietę może wpłynąć toksyczna relacja z matką i ojciec, który nigdy nie przytulił, bo nie liczyło się dla niego dobro dzieci.

Historia Basi dzięki swojej niezwykłej autentyczności szczerze mnie wzruszyła, w pewnym sensie mną wstrząsnęła, ale także rozbawiła. Powieść jest tak wiarygodna, że pozostanie ze mną na długo.

Elżbieta Kaźmierowska
(elzbieta.kazmierowska@dlalejdis.pl)

Anna Sakowicz, „Szepty dzieciństwa”, Szara Godzina, 2022



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat