„Sztuka jedzenia po francusku” – recenzja

Recenzja książki „Sztuka jedzenia po francusku”.
Aromatyczne przepisy, wciągające opowieści o klimatycznych, kulinarnych zakątkach Francji, a to wszystko opatrzone wciągającą narracją i szczyptą historii potraw – oto przepis na udaną książkę.

Ann Mah jest amerykańską pisarką i dziennikarką, która dała się aktualnie poznać czytelnikom dzięki książce dającej wyraz jej miłości do Francji, a przede wszystkim do jej kulinarnej sfery. Autorka ze względu na pracę męża dyplomaty przeniosła się do Paryża, w którym zmuszona była przez jakiś czas żyć samotnie czekając na powrót ukochanego. Samotny pobyt we Francji A. Mah postanowiła sobie umilić podróżami kulinarnymi oraz odkrywaniem nowych smaków oraz ich źródeł. Dzięki temu powstała niezwykle interesująca książka, która łączy w sobie wspomnienia osobistych perypetii autorki z wciągającymi opisami poszczególnych miast i regionów słynących z konkretnych potraw je wyróżniających.

W ostatnich latach tematyka kulinarna zyskała szczególne znaczenie zarówno w mediach mainstreamowych, jak i w literaturze. Książki o podróżach po Francji i o gotowaniu zawsze niosą w sobie wyjątkowy klimat i urok, jednak A. Mah stworzyła moim zdaniem coś bogatszego, dzięki wpleceniu osobistych, autentycznych przeżyć i reakcji w ramy książki. Koncepcja książki została oparta w głównej mierze na kuchni francuskiej, a każdy z dziesięciu rozdziałów kończy się najbardziej charakterystycznym dla danego regionu przepisem. W trakcie lektury oczywiście nie mogłam oprzeć się wypróbowaniu przynajmniej kilku podanych przez autorkę przepisów i muszę przyznać, że efekty były zachwycające, a ponadto poczułam się niczym towarzyszka w podróżach kulinarnych A. Mah.

„Sztuka jedzenia po francusku” to książka, którą czyta się bardzo przyjemnie między innymi za sprawą naturalnej kompozycji językowej, która przełamywała barierę między autorką a czytelnikiem. Książka jest ponadto przepełniona humorem oraz wzbogacającymi wiedzę informacjami. Charakter lektury (o czym pisze sama autorka) można delikatnie przyrównać przygodom Julii Child w „Moim życiu we Francji”. Zagłębiając się w lekturę niemal czułam w powietrzu zapachy przyrządzanych potraw i opisywane aromaty, a sama powieść porwała mnie w ciekawą podróż, w której wraz z pisarką odkrywałam smaki Francji.

Serdecznie polecam tę pozycję, wszystkim spragnionym ciekawej lektury, która nie tylko pozwoli Wam poznać inną kulturę i ciekawe tradycje kulinarne, ale także sprawi, że poczujecie się naprawdę głodni (dlatego odradzam czytanie z pustym brzuchem).

Agnieszka Brewka
(agnieszka.brewka@dlalejdis.pl)

„Sztuka jedzenia po francusku”, Ann Mah, Black, Wołowiec, 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat