Majka – główna bohaterka powieści – to człowiek z sercem na dłoni. Przygarnia pokrzywdzonych, pomaga biednym i ma masę przyjaciół. Jest ciepła i serdeczna, więc kiedy w Malowniczym pojawia się Niemka, która „na pewno” chce odebrać mieszkańcom ziemię, Majka bierze pod swoje skrzydła i tę „ przybłędę”.
Podobnie, jak w poprzednich powieściach z cyklu o małym miasteczku, i tutaj mamy przekrój barwnych postaci – jest więc – wspomniana już wcześniej – Niemka Nie- Niemka, pojawia się również żywcem wzięta z XIX wieku nieznana nikomu ciotka, w szkole rządy przejmuje polonistka – upór, a do Czarka przyjeżdża nowa pani weterynarz. Oprócz nowych bohaterów, mamy też tych dobrze nam już znanych. Jest Weterynarz – zakochany w Majce, jest Jagoda – która czeka na narodziny córeczki, jest Marysia – córka Majki, która co i rusz wpada na jakiś genialny pomysł; są w końcu rodzice Majki, którzy pomagają jej jak tylko mogą.
W zasadzie w Malowniczym nic się nie zmienia – ciągle mieszkają tam ci sami mieszkańcy, a życie toczy się swoim powolnym i spokojnym torem. Majka już nie uczy w szkole, ale prowadzi swój pensjonat i szuka nowych pomysłów na życie.
Powieść „Wino z Malwiną” jest pełna humoru. Zaśmiewałam się przy niej do łez, przeżywałam z Majką jej wzloty i upadki, czekałam na rozwiązanie Jagody i czekałam na to, co znowu wymyśli Marysia. Lubię styl Magdy Kordel – jest ciepły i przyjazny. Czytelnik nawet przez chwilę się nie nudzi i rewelacyjnie bawi.
Powieść Magdy Kordel jest opowieścią o przyjaźni, o miłości – również tej rodzicielskiej – o życiu w ogóle. O tym, jak silny jest człowiek i jak wiele potrafi znieść.
Przy okazji miłej lektury, autorka stara się przemycić coś głębszego – rozważania o moralności i znęcaniu się nad zwierzętami. Ale i tutaj nie brak autorce lekkiego pióra.
Po zamknięcie okładki już zaczynałam tęsknić za tym niezwykłym miejscem, niezwykłymi bohaterami i ich życiem. Po zamknięciu okładki mam ochotę wsiąść do samochodu i udać się w Sudety na poszukiwanie Malowniczego, bo w takim właśnie miejscu chciałabym mieszkać.
Po zamknięciu okładki żałuję, że była to tylko chwilowa przygoda z książką.
Anna Otlik
(anna.otlik@dlalejdis.pl)
Magdalena Kordel, „Wino z Malwiną”, Sol, Warszawa 2012
Komentarze