„Ta książka uratuje ci życie” nie jest powieścią typową. Książka ta jest dość abstrakcyjna, surrealistyczna. Fabuła nie należy do typowych, autorka opowiadając historię tak naprawdę opowiada co innego. Pełna dobrego, błyskotliwego humoru, naszpikowana metaforami i dziwnymi zdarzeniami. Ciężko rozróżnić, co jest tutaj faktem, a co jedynie mirażem. Które części tej historii mogły stać się naprawdę, a które są tylko metaforami, zręcznie kreślonymi przez autorkę? To powieść o Richardzie, mającym swoje lata biznesmenie. Jego całe dotychczasowe życie nie jest tak pełne różnych historii i zdarzeń, jak to wszystko, co wydarzy się w przeciągu kilkunastu dni i zostanie opisane na kartach książki A. M. Homes.
Autorka ma bardzo wprawne pióro, książka jest doskonała pod względem stylistycznym, narracja płynna i wciągająca, a styl charakterystyczny i zapadający w pamięć. Historia jest niebanalna i pełna uroku, a bohaterowie naturalni, jak żywi, wzbudzają sympatię. To książka inna, niż klasyczne powieści, opowiadająca o tym, jak zmartwychwstać – nie umierając. Pewnego dnia Richarda łapie silny ból, który jak się okazuje nie był wywołany przez fizyczne, zdrowotne dolegliwości. Ból Richarda bierze się z jego duszy i umysłu. Przymusowe zatrzymanie się w uporządkowanym, niezmiennym od lat trybie życia mężczyzny, wywołuje lawinę zdarzeń, które dzień wcześniej nawet by mu się nie przyśniły. Zaczyna wydawać, zamiast zarabiać, podejmować ryzyko i poznawać nowych ludzi. Całkiem rezygnuje z wcześniej nabytych nawyków i przyzwyczajań, intensywnie szukając nowej drogi i chyba raczej starego siebie.
Ciężko powiedzieć o czym jest „Ta książka uratuje ci życie” ze względu na jej surrealistyczną fabułę. Trochę o wszystkim, a trochę o niczym. Jest trochę dobra, a trochę zła. Trochę nudna, a trochę wciągająca. Tworzy dziwną mieszankę wybuchową, nie dając się jednoznacznie ocenić sprawia, że zapada silnie w pamięć, składnia do przemyśleń. Trochę nad swoim życiem, a trochę nad życiem Richarda. Nie zalecam wam jednak czekać na fajerwerki i na objawienie, które raczej nie nastąpią wraz z przeczytaniem tej powieści. Książka A.M. Homes gwarantuje rozrywkę na całkiem przyzwoitym poziomie i miło spędzony czas, ale nic poza tym. Choć jest to zdecydowanie pozycja charakterystyczna, to mimo wszelkich starań – niekoniecznie wybitna.
Z początku powieść jest niezwykle interesująca, wciąga, ciężko się od niej oderwać, Nietypowy styl pisarki wzbudza zainteresowanie i zachłanne pożeranie kolejnych stron. Niestety, całość nie trzyma tego samego poziomu i po kilkudziesięciu stronach powieść staje się nieco nudna, a jej bycie o niczym, zamiast fascynujące – drażniące. To trochę taki chaotyczny sen wariata, jednym się spodoba, innym absolutnie nie.
„Ta książka uratuje ci życie” to interesująca pozycja ze względu na swoją odmienność i nietypowość historii. Warto po nią sięgnąć, jeśli potrzebujemy czegoś innego, niż to, co zazwyczaj czytamy i szukamy pozycji mało wymagającej, choć nie trywialnej. Zdecydowanie warto przeczytać po to, by po prostu mieć na jej temat własną opinię.
Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)
A.M. Homes, „Ta książka uratuje ci życie”, Świat Książki, Warszawa 2015
Komentarze