„Ta miłość” – recenzja

Recenzja książki „Ta miłość”.
Miłość to uczucie, które wymaga od nas wielu wyrzeczeń. Ważne jednak, by związek opierał się przede wszystkim na szczerości i zrozumieniu, co jest podstawą szczęśliwego życia.

Klara to młoda nauczycielka od lat żyjąca w toksycznym związku. Od pewnego czasu myśli jedynie o tym, by uwolnić się z relacji, która odbiera jej całą energię życiową. Pewnego dnia podejmuje odważną decyzję o przeprowadzce do Warszawy, która pozwoli zapomnieć jej o bolesnych przeżyciach. Szybko okazuje się jednak, że przeszłość wraca do niej niczym bumerang. Niespodziewany wyjazd na Mazury sprawia, że w życiu Klary pojawia się nowy mężczyzna – Marcin. Jest on wyraźnie zainteresowany kobietą, lecz ona podchodzi do nowej znajomości z ogromnym dystansem. W miarę upływu czasu Klara i Marcin bardzo się do siebie zbliżają i kobieta wierzy, że u jego boku odnajdzie szczęście, którego tak bardzo jej brakowało. Okazuje się jednak, że ich znajomość jest pełna kłamstw i niedomówień, a każda rozmowa kończy się kłótnią. Czy pomimo różnic zdań zdecydują się oni na zbudowanie wspólnej przyszłości?

Klara i Marcin pochodzą z dwóch różnych światów. Ona żyje bardzo skromnie. Pomimo młodego wieku przeszła w swoim życiu bardzo wiele. Widać, że ogromna chęć odnalezienia szczęścia sprawia, że kobieta nie zawsze myśli racjonalnie. Jest niezwykle ufna w stosunku do ludzi, co często obraca się przeciwko niej. Marcin to człowiek niezwykle zamożny, co podkreśla na każdym kroku. Jest bardzo pewny siebie i z uporem demonstruje swoją wyższość nad innymi, co nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia. Uważam, że Klara zbyt szybko zaczęła planować z nim wspólną przyszłość, gdyż w trakcie tak krótkiej znajomości nawet nie zdążyła go dobrze poznać.

Książka jest niezwykle refleksyjna. Autorka porusza w niej takie tematy jak: miłość, zaufanie, skomplikowane relacje rodzinne czy poszukiwanie swojego miejsca na ziemi. Nieoczekiwane zwroty akcji sprawiają, że od powieści nie można oderwać się nawet na chwilę i trudno przewidzieć, co wydarzy się na następnej stronie. Uważam, że publikacja K. J. Wilk jest doskonałym przykładem na to, że  nawet przy niewielkiej objętości powieść może być bardzo wartościowa. Zakończenie lektury świadczy o tym, że zostanie wydana jej kontynuacja, gdyż nie wszystkie kwestie zostały wyjaśnione do końca. Książka z pewnością przypadnie do gustu wszystkim miłośniczkom literatury obyczajowej i romansów. To pozycja w sam raz na ciepły, letni wieczór.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

K. J. Wilk, „Ta miłość”, Gdynia, Novae Res, 2020 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat