Ta trzecia...

Recenzja książki „Wdówki futbolowe”.
Karolina Macios postanowiła w sposób lekki i zabawny opisać perypetie kobiety zdradzanej przez męża z ...piłką nożną.

Temat jakże na czasie w kontekście zbliżających się mistrzostw, kiedy to rzesze pasjonatów opuszczą swoje domy, by udać się w kierunku stadionów i pubów. W pustych mieszkaniach zaś zostaną słomiane wdowy skazane na samodzielne borykanie się z codziennością.

Główną bohaterkę „Wdówek futbolowych” poznajemy w przełomowym momencie jej życia: jest w zaawansowanej ciąży z drugim dzieckiem i właśnie została autorką poczytnej powieści dla kobiet. W życiu jej drugiej połówki także dużo się dzieje - głównie na kanapie przed telewizorem... Powierzchowne od dawna kontakty małżeńskie zaczynają się przekształcać w nieobecność męża i ojca. Marta, prawie czterdziestoletnia wdówka futbolowa zaczyna wnikliwie analizować swoje życie i zastanawiać się nad wprowadzeniem radykalnych zmian. Zabawne i złośliwe obserwacje męża, zalegającego na kanapie i emocjonującego się piłką nożna, stają się przyczynkiem do refleksji nad ogólną kondycją małżeństwa z długim stażem.

Siedmiomiesięczna ciąża nie przeszkadza Marcie w zapakowaniu walizki i rozpoczęciu trasy promocyjnej książki. Chwilowe odcięcie się od domu i bycia kurą domową pozwala na podjęcie ostatecznej decyzji. Jaka ona  będzie?

Karolina Macios zaczynała swoją karierę literacką, jako pisarka z nurtu chick lit, czyli lekkich i pogodnych opowieści konstruowanych wedle jednego wzoru: młoda i piękna dziewczyna w wielkim mieście szuka swojego księcia z bajki, jednocześnie stosując diety i wydając oszałamiające sumy na zakupy. Taka była właśnie Ada z „Wszystkich mężczyzn mojego kota” i „Pieskiego życia…” Tym razem perypetie miłosne kobiet i mężczyzn przedstawione zostają zgoła inaczej.

Autorka "Wdówek futbolowych" ma rzadko spotykaną umiejętność mówienia o trudnych sprawach w lekki i dowcipny sposób. Pod płaszczykiem historii statystycznego polskiego kibica stawia umiejętne diagnozy i przekonująco opisuje powolny rozpad związku, w którym dominuje nuda. Nowe hobby męża jest tak naprawdę tylko katalizatorem pretensji, żalów i wszystkich tych negatywnych uczuć, o których zazwyczaj się nie mówi, a które powoli zatruwają małżeństwo.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Karolina Macios, „Wdówki futbolowe”, Znak, Kraków 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat