„Tajemnica Talizmanu” - recenzja

Recenzja książki „Tajemnica Talizmanu”.
Czy można poznać prawdę, jeśli przez lata ktoś robił wszystko, aby ją ukryć? Czy prawda zawsze jest warta tego, żeby o nią walczyć, nawet jeśli może kosztować nas życie? To pytania, które pojawiły się w mojej głowie podczas lektury „Tajemnicy Talizmanu” Mateusza Tomczyka. Jest to książka z gatunku science fiction, jednak oprócz podróży w kosmos i futurystycznej technologii znajdziemy w niej również tajemnice, śledztwo i historię, która sięga wydarzeń sprzed wielu lat.

Akcja powieści rozpoczyna się w 2360 roku, kiedy ludzkość zdążyła już skolonizować planety i księżyce Układu Słonecznego. Na skutej lodem Europie dochodzi do strzelaniny, a starszy sierżant Tomasz rozpoczyna śledztwo, które szybko przestaje być zwykłym dochodzeniem. Pojawia się tajemnicza dyskietka, zapomniana stacja w pobliżu Plutona oraz zagadkowa postać Mnicha. W tym samym czasie na Ziemi odkrywane są ślady wskazujące na to, że wydarzenia związane z Wielką Wojną mogły wyglądać zupełnie inaczej, niż przez lata przedstawiano je ludziom. 

„Tajemnica Talizmanu” łączy więc kilka różnych elementów. Z jednej strony mamy świat przyszłości, kosmiczne podróże i rozwój technologii, z drugiej zaś zagadkę, którą bohaterowie próbują rozwikłać krok po kroku. Najważniejsze okazuje się jednak pytanie o prawdę i o to, jak daleko można się posunąć, aby ją poznać. Im więcej bohaterowie dowiadują się o przeszłości, tym bardziej okazuje się, że niektóre sekrety być może miały pozostać zapomniane. 

Jedną z rzeczy, które najbardziej mi się podobały w książce, był sam pomysł na świat przedstawiony. Autor przenosi nas do odległej przyszłości, jednak nie skupia się wyłącznie na pokazaniu nowoczesnych technologii czy życia poza Ziemią. W tle całej historii znajduje się również przeszłość, która nadal ma wpływ na teraźniejszość. Dzięki temu książka nie jest tylko opowieścią o kosmosie, ale również o tym, jak wydarzenia sprzed wielu lat mogą wpływać na kolejne pokolenia. Szczególnie interesujące było dla mnie stopniowe odkrywanie informacji i łączenie ze sobą poszczególnych elementów historii. 

Fabuła jest pełna zagadek i pytań, na które odpowiedzi nie dostajemy od razu. Czytając, razem z bohaterami próbujemy zrozumieć, co właściwie wydarzyło się w przeszłości i dlaczego niektórym osobom tak bardzo zależy na tym, aby prawda nie wyszła na jaw. Dzięki temu fabuła trzyma czytelnika w napięciu. Kiedy jeden wątek zaczyna się wyjaśniać, pojawia się kolejny, który prowadzi nas w zupełnie inną stronę. Momentami można poczuć się trochę jak podczas prowadzenia własnego śledztwa, ponieważ trzeba zapamiętywać informacje i zastanawiać się, które z nich okażą się później ważne. 

Nie wszystkie fragmenty były jednak dla mnie równie interesujące. Momentami miałam wrażenie, że niektóre wydarzenia mogłyby zostać bardziej rozwinięte, a bohaterowie mogliby otrzymać więcej miejsca na pokazanie swoich emocji i motywacji. Zdarzały się również momenty, w których akcja nieco zwalniała. Nie sprawiało to jednak, że całkowicie traciłam zainteresowanie książką, ponieważ zawsze pojawiał się jakiś element, który zachęcał mnie do dalszego czytania. Mam również wrażenie, że przy tak ciekawym pomyśle na fabułę można było jeszcze bardziej wykorzystać możliwości stworzonego przez autora świata. 

Mimo tych kilku niedociągnięć „Tajemnica Talizmanu” była dla mnie interesującą lekturą. Najbardziej doceniam w niej sam pomysł oraz próbę stworzenia własnej historii osadzonej w przyszłości. Książka pokazuje również, że poznanie prawdy nie zawsze jest łatwe i czasami może mieć swoją cenę. Im dalej zagłębiamy się w historię, tym bardziej okazuje się, że przeszłość nie jest tak odległa, jak mogłoby się wydawać. 

„Tajemnicę Talizmanu” poleciłabym przede  wszystkim osobom, które lubią science fiction połączone z zagadką i elementami śledztwa. Jest to książka, przy której można próbować przewidywać kolejne wydarzenia i razem z bohaterami odkrywać kolejne tajemnice. Pomimo kilku słabszych momentów uważam, że Mateusz Tomczyk stworzył historię z dużym potencjałem, która może być ciekawym początkiem jego przygody z science fiction. 

Nikola Czerwińska

Mateusz Tomczyk, „Tajemnica Talizmanu”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat