Czy jesteście przesądni? Nie przechodzicie pod drabiną, nerwowo łapiecie za guzik, gdy mijacie kominiarza, a czarny kot stanowi dla was zły omen? Odpowiednikiem tych symboli zwiastujących pecha w powieści Fergusa Hume jest drogocenna broszka z opalami. Jednak czy to ona realnie jest powodem nieszczęść wszystkich bohaterów?
Paul Beecot jest młodym człowiekiem, którego marzeniem jest zostanie poczytnym pisarzem. Apodyktyczny ojciec uważa jego plany za mrzonki, a matka jest zbyt spolegliwa wobec męża, by udzielić wsparcia synowi. Paul wyrusza więc w samotną podróż do Londynu, gdzie spotka nie tylko miłość, ale i zbrodnię. Śmierć ojca ukochanej Sylwii jest początkiem prawdziwej kryminalnej intrygi. Śledząc poczynania Paula i detektywa Hurda odkrywamy zakamarki przeszłości Aarona Normana. Kolejni bohaterowie przewijają się na kartach powieści niczym aktorzy na teatralnej scenie. W sposobie opowiadania czuć inspirację autora powieściami Willkie Collinsa, co zdecydowanie jest wielkim plusem tej powieści. Nie znajdziemy tu dramatycznych zwrotów akcji, nie poczujemy dreszczyku podniecenia podczas lektury, ale wszystko zrekompensuje nam studium postaci. Fergus Hume niczym sprawny psycholog nakreśla barwne charaktery postaci. Wszyscy przybierają tu bowiem maski, a gdy te zostaną zrzucone, prawda zostanie odkryta. Przywary ludzkie jak chciwość, obłuda, egoizm zostaną potępione, a na ich tle szczególnie błyszczeć będą empatia, bezinteresowność, lojalność.
„Tajemnica broszki z opalu” zabierze nas w podróż po mrocznych zakamarkach Londynu i ludzkiej duszy. Czy miłość przezwycięży wszystkie przeciwności losu? Czy symbolika broszki z opalu zostanie w końcu odczarowana, a bezwzględny morderca schwytany? Zapraszam do lektury wszystkich miłośników klasyki, gdzie romans z łatwością łączy się z kryminalną grą.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Fergus Hume, „Tajemnica broszki z opalu” , Kraków, Wydawnictwo MG, 2020
Komentarze