Wydawnictwo MG reaktywowało najpoczytniejszą wiktoriańską powieść sensacyjną, jak głosi napis na okładce. Opowieść powstała początkowo jako sztuka teatralna. Niestety żaden z dyrektorów teatru nie zdecydował się jej wystawić. „Tajemnica dorożki” rozwinęła się zatem do rozmiarów kryminału. I tu były problemy ze znalezieniem sponsora, dlatego Fergus Hume wydał ją na własny koszt. Posunięcie to okazało się sukcesem! Pierwsze wydanie sprzedało się w 400 000 egzemplarzy. W pewnym momencie książka wygrała w rankingu sprzedaży z Sherlockiem Holmesem Arthura Conan Doyle’a. Tyle wiemy z informacji od wydawcy. Czy jednak nieznany dramaturg może rywalizować z klasyką kryminału? „Tajemnica dorożki” trafia pierwszy raz do polskiego czytelnika. Jest to więc zagadka w starym wydaniu, być może gratka dla wielbicieli minionych epok.
Morderstwo zostaje popełnione w XIX - wiecznym Melbourne w dorożce podczas przejazdu jedną z najbardziej zatłoczonych ulic. Zwłoki odkrywa woźnica, który zauważa trupa po dojechaniu do celu. I wtedy zaczyna się akcja i poszukiwania zabójcy. Samuel Gorby jest detektywem, którego trudno polubić. Ma jednak specyficzny i prosty tok rozumowania. Nie ma zagadek w jego postaci. Jest prostym detektywem. Momentami jego postać jest bardzo banalna- zwierza się swojemu odbiciu w lustrze. Wraz z rozwojem powieści pojawiają się kolejni bohaterowie; widać że w mieście coś się dzieje; wszyscy zastanawiają się nad tym, kto może być mordercą. Trudno jest jednak wybrać z postaci bohatera, który będzie posiadał pełny rys psychologiczny, bo sylwetki są tylko zarysowane. Nawet pojawienie się kolejnego detektywa Kilsipa niewiele pomaga. Sam pomysł zbrodni i osadzenia jej w XIX - wiecznych realiach był bardzo trafny. Fergus Hume przedstawia realistyczny obraz biednego miasteczka, gdzie przesiadywano przy lichej szklaneczce brandy w oparach papierosów. Dzięki temu możemy poznać przyjemny klimat epoki.
Niewątpliwie „Tajemnica dorożki” „trąci myszką” a język momentami jest za prosty. Postaciom też brakuje głębi, jedynie sama historia morderstwa w dorożce przyciąga. Samo wydanie jest niezwykle staranne, gruba oprawa i streszczenie kilku polecanych książek na końcu powieści sprawia, że warto mieć taką perełkę w swojej kolekcji. Sama książka, niestety, nie może rywalizować z Sherlockiem Holmesem ani z innymi klasykami epoki.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Fergus Hume, „Tajemnica dorożki”, Wydawnictwo MG, Kraków 2019.
Komentarze