„Tajemnica posiadłości w Zachusach” – recenzja

Recenzja książki „Tajemnica posiadłości w Zachusach”.
Niezwykle emocjonująca historia, która pokazuje, że spadek nie zawsze jest źródłem szczęścia, lecz wiąże się często z wieloma nieoczekiwanymi problemami.

Głównymi bohaterami książki są Dariusz i Czesław – bracia bliźniacy, którzy otrzymują w spadku po wuju dużą posiadłość mieszczącą się we wsi Zachusy, wśród mrocznych lasów. Mężczyźni nie ukrywają zdziwienia zaistniałą sytuacją, bowiem nigdy nie utrzymywali zażyłych relacji z wujkiem. Nie mieli również pojęcia o tym, że jest on tak zamożnym człowiekiem, a przez całe życie doskwierała mu ogromna samotność. Ponadto po kilku dniach spędzonych w posiadłości okazuje się, że odziedziczony dom skrywa wiele tajemnic. Bracia podejrzewają nawet, że rządzą nim siły nadprzyrodzone. Decydują się na podjęcie prywatnego śledztwa w celu wyjaśnienia nieznanych dotąd faktów z przeszłości rodziny. Czy uda im się dotrzeć do prawdy i odzyskać dawny spokój?

Powieść ma formę pamiętnika prowadzonego przez jednego z braci. Akcja książki rozgrywa się w odziedziczonej posiadłości, co potęguje atmosferę tajemniczości. Rozpoczyna się w momencie śmierci wuja Emiliana, a od chwili odczytu testamentu nabiera niebywałego tempa. W lekturze autorka opisuje ogromną więź między rodzeństwem. Pokazuje, że gdy mamy obok siebie bliską osobę, wszystkie problemy stają się łatwiejsze. W książce możemy znaleźć nie tylko wątek braterskiej miłości, ale również romantyczny i kryminalny. Zuzanna Radomska zestawia ze sobą dwa światy – bogatych i biednych. Pokazuje w jaki sposób wysoka pozycja społeczna może wpływać na zachowanie człowieka i jego stosunek do innych osób.

Lubię książki trzymające w napięciu, więc już sam tytuł zachęcił mnie do sięgnięcia po tę publikację. Powieść jest niewielkich rozmiarów, jednak dzieje się w niej bardzo dużo. Fakt, iż zostało poruszonych wiele wątków sprawił, że niektóre z nich są trochę słabo rozwinięte i pozostawiają pewien niedosyt. Zakończenie wskazuje na to, iż możliwe jest pojawienie się kontynuacji powieści, gdyż nie wszystkie tajemnice zostały wyjaśnione w stu procentach. Pomimo paru niedociągnięć książka jest udanym debiutem literackim autorki. Uważam, że warto po nią sięgnąć, ponieważ uświadamia nam ona, że często zaniedbujemy relacje rodzinne, które powinniśmy szczególnie pielęgnować, ponieważ życie jest bardzo kruche i nigdy nie wiadomo co wydarzy się jutro. To lektura idealna na długi, letni wieczór. Pozwala zrelaksować się i przenieść do zupełnie innej rzeczywistości.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Zuzanna Radomska, „Tajemnica posiadłości w Zachusach”, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res, 2020 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat