„Tajemnica szkoły dla panien” - recenzja

Recenzja książki „Tajemnica szkoły dla panien”.
„Tajemnica szkoły dla panien” miała być literacką przygodą, powieścią obyczajową w stylu retro z elementami kryminału, ale czy te obietnice okazały się mieć pokrycie w rzeczywistości?

Gdy w latach dwudziestych ubiegłego wieku, w małej polskiej miejscowości, spokój burzy niespodziewane, szokujące morderstwo młodej uczennicy szkoły dla panien, życie wielu bohaterów  zmienia się bezpowrotnie. Czy jednak sama książka zmienia cokolwiek w życiu czytelnika? Tutaj niestety zaczyna się problem.

Podkomisarz Ratajczak wiedzie spokojne, przyziemne życie w rodzinnej miejscowości. Od wielu lat walczy z bagażem doświadczeń z domu, starając się uciec widmu przynoszącego mu wstyd ojca. Nieodmiennie usilnie próbuje dowieść, jak bardzo się od niego różni, popadając jednak często w apatię i gubiąc gdzieś po drodze sens i determinację. Powieść umieszczona jest w bardzo odległych dla mnie czasach, o których wiem niewiele nawet chociażby z opowieści. Spodziewałam się, że autorka przeniesie mnie w przeszłość zaczarowanym literackim wehikułem czasu. Niestety nic takiego nie ma tu miejsca i specyfika małego miasteczka, w którym rozgrywa się akcja, nie wyróżnia się niczym szczególnym i mogłaby być osadzona w dowolnych czasach, bez większej różnicy dla fabuły.

Mam ogromne zamiłowanie do kryminałów, nawet tych bardzo prostych i nie wyróżniających się zbyt dużymi walorami literackimi, jednak jest jeden podstawowy problem - gdy kryminał jest najzwyczajniej w świecie nudny, nic mu nie pomoże. Ciężko nie zauważyć, iż styl Szwechłowicz jest poprawny, a cała historia pozbawiona luk, ale to zbyt mało. Za mało czasu poświęcono na budowanie atmosfery, zagęszczanie fabuły, a zbyt dużo na absolutnie przesadne rozcieńczanie treści, sprawiające, że już całkiem straciła ona na smak. Podczas czytania „Tajemnicy szkoły dla panien” nie polubiłam żadnego z bohaterów, ani nie poczułam dreszczyku emocji. Co więcej, tytuł jest zwodniczy i niewiele ma się do treści, w której więcej smętnych rozważań podkomisarza Hieronima, aniżeli faktycznej tajemnicy i napięcia. Sylwetki postaci są płaskie i zbyt jednowymiarowe, ledwie naszkicowane. Cała powieść wydaje się mocno niedopieszczona, jakby wena opuściła autorkę znacznie wcześniej, niż po ostatniej stronie książki. Ciężko było mi przebrnąć przez całą powieść i zdecydowanie nie czytałam jej z przyjemnością. Czekałam na zaskakujący twist, moment kulminacyjny, porywającą zmianę akcji. Jednak na próżno tutaj tego szukać, jeśli więc czytelnik spodziewa się interesującego kryminału, może poczuć się solidnie rozczarowany.

Kolejne strony książki nie przynoszą nic nowego, zamiast dochodzić do rozwiązania tajemnicy, bardziej oddzielamy się od niej, nie mając nawet możliwości, by bazując na odpowiedniej ilości wskazówek wytypować mordercę. Co więcej, w pewnym momencie traci się nawet zainteresowanie głównym wątkiem powieści i zapomina, co miało być właściwie jej rdzeniem, bo na pewno nie jest to tytułowa tajemnica, raczej może nudne rozważania o nudnym życiu nudnego podkomisarza nudnego miasteczka.

„Tajemnica szkoły dla panien” to dla mnie w zasadzie książka o niczym i całkowicie zbędna. Być może nie jestem zdolna zrozumieć jej rzekomo niewątpliwego, błyskotliwego humoru, ale czuję się mocno rozczarowana rzeczywistą fabułą powieści, tak daleką od tego, czego się po niej spodziewałam. Lektura ta nie przyniosła mi ani rozrywki, ani zwykłej przyjemności płynącej z czytania. Nie wyróżnia jej też nic specjalnego i być może jej prawdziwe oblicze zrozumieją tylko osoby szukające odniesień do czasów, w których toczy się akcja.

Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)

Joanna Szwechłowicz, „Tajemnica szkoły dla panien”, Warszawa, Prószyński Media Sp. z o.o., 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat