„Tajemnice arabskich szpitali. Tom II” - recenzja

Recenzja książki „Tajemnice arabskich szpitali. Tom II”.
Marcin Margielewski znów zabiera nas do Arabii Saudyjskiej i przedstawia dalsze losy Sary – polskiej ginekolożki, która znów mierzy się z wyzwaniami w życiu prywatnym i zawodowym.

Pierwszy tom pokazał nam dobitnie bolesne zderzenie dwóch światów, kultur i podejścia do medycyny. W drugiej odsłonie „Tajemnic arabskich szpitali” możemy liczyć na kontynuację, ale zdecydowanie mniej miejsca poświęcono głównej bohaterce, która trochę usuwa się w cień, by opowiedzieć o losach innych kobiet, o ich walce z niesprawiedliwością systemu. Z jakim skutkiem?

Książka Marcina Margielewskiego bardzo zręcznie łączy w sobie reportaż z literaturą obyczajową. Widzimy kobiety, które godzą się ze swoim losem i przyjmują ograniczenia narzucane im przez patriarchalny świat, ale również te, które decydują się na nierówną walkę z systemem. Szczególnie poruszająca jest historia koleżanki Sary – Nur. Ten wątek pokazuje niemoc i bezradność kobiety wobec swojego opiekuna. Ta i inne historie przedstawione w książce demaskują pozorne reformy wolnościowe w Arabii Saudyjskiej, które mają raczej wydźwięk marketingowy, a niekoniecznie poprawiają sytuację kobiet.

Sara stara się często usprawiedliwiać system w Arabii Saudyjskiej, podkreślając, że w europejskiej kulturze również takie sytuacje się zdarzają. Osobiście nie jestem w stanie porównać z taką łatwością tych dwóch systemów, ponieważ w Europie kobiety mają głos, prawa i zawsze mogą powiedzieć „nie”. Bardzo wyraźnie widać to w rozmowach Sary z ojcem. Zaskoczyła mnie jej zbyt pobłażliwa reakcja w stosunku do narzeczonego i jego ojca, którzy nawet nie pomyśleli o tym, by wtajemniczyć ją w ich plan. Trochę smutne i dla mnie niewyobrażalne. Chwilami wydawało mi się, że bohaterka przywykła już do kraju, gdzie kobieta ma niewielkie prawa i każdy ich przejaw traktuje jak coś fantastycznego. Może się mylę, ale po lekturze właśnie to uczucie najmocniej we mnie wybrzmiało. Być może chodziło o pewną równowagę, ale jednak podejście do kobiet w tych dwóch kulturach jest nieporównywalne.

Książka Marcina Margielewskiego porusza najbardziej wrażliwe struny w moim sercu, bo opowiada o prawdziwym życiu, niebywałych wyzwaniach. W krótkich historiach skupiają się globalne problemy, które nie są wcale łatwe do rozwiązania. Samostanowienie powinno być podstawowym prawem każdego człowieka. Margielewski poprzez swoje książki oferuje platformę do dyskusji i udowadnia, że literatura może, a nawet powinna, dawać głos tym najsłabszym.

Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)

Marcin Margielewski, „Tajemnice arabskich szpitali. Tom II”, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa, 2025.




Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat