Historia zbrodni sprzed lat i kobiety odkrywającej powoli, że nic nie jest takie, jakim się wydaje, miała w sobie potencjał, który został całkowicie niewykorzystany.
Główna bohaterka, Susan Webster, niedawno opuściła więzienie, gdzie odsiadywała wyrok za morderstwo swojego trzymiesięcznego syna. Kobieta zmienia nazwisko i miejsce zamieszkania, próbując rozpocząć życie na nowo i próbując zapomnieć o swojej zbrodni. Pewnego dnia ktoś jednak przysyła Susan zdjęcie kilkuletniego chłopca podpisane imieniem zabitego syna. Czy dziecko Susan żyje, a całość wydarzeń sprzed lat była makabrycznym spiskiem, mającym na celu przekonać niewinną kobietę, że w wyniku depresji poporodowej zabiła swoje dziecko?
Historia oskarżenia o morderstwo, którego być może nie było i próba dowiedzenia swojej niewinności, to motyw dosyć oklepany w tego typu literaturze i zazwyczaj broni się on jedynie wykonaniem. Niestety, Jenny Blackhurst nie jest pisarką, która udźwignęła mroczną tematykę, tworząc z niej cos świeżego lub wciągającego. Wszyscy bohaterowie są papierowymi i jednowymiarowymi postaciami, które snują się po świecie przedstawionym i średnio angażują czytelnika w swoje przygody. Wątek romantyczny sprawia wrażenie doczepionego na siłę i niezbyt pasuje do przedstawianych wydarzeń, a sama protagonistka jest jedną z mniej przekonujących bohaterek literackich ostatnich lat.
Całość czyta się szybko i bez zbędnego wysiłku, ale nie jest to absolutnie komplement: opisywana akcja nie angażuje emocjonalnie, pomimo trudnego tematu, pozostawiając odbiorcę zupełnie obojętnym na opisywane wydarzenia, co przekłada się na szybkość lektury, pochłanianych bez emocji, kolejnych stron.
Niezgrabnie opisane śledztwo, prowadzone przez Susan i jej pomagiera, prowadzi do kuriozalnego finału odkrywającego intrygę rodem z tanich filmów, klasy B. Zwieńczeniem wszystkiego jest kiczowaty koniec, pozostawiający czytelnika rozczarowanego i zastanawiającego się, jak może odzyskać stracone na lekturze godziny?
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
Jenny Blackhurst, „Tak cię straciłam”, Albatros, Warszawa, 2019 r.
Komentarze