Pearl Torres Frank, spokojna i poukładana dziewczyna, ma dość spełniania oczekiwań innych kosztem swojego życia i szczęścia. Zrywa więc ze swoim nieco zbyt agresywnym, skoncentrowanym na sobie i swojej karierze, chłopakiem Mitchellem i rezygnuje z wybranych przez chłopaka i matkę studiów – nie widzi siebie w roli lekarza, ciągnie ją za to do oceanu, który kocha, nad którym się wychowała, wreszcie – w którym nieomal się nie utopiła jako małe dziecko. Uratował ją wtedy dwa lata starszy chłopak, Boyce, który z czasem stał się jej przyjacielem, powiernikiem i ostoją – dziewczyna jednak ukrywa to przed wszystkimi, podobnie jak to, że jest w chłopaku szaleńczo zakochana.
Boyce Wynn nie należy do grona popularnych dzieciaków, raczej został przez nich zepchnięty na margines. Nic dziwnego – żyje w przyczepie, nie ma łatwego charakteru i często wybucha agresją, ludzie mają go za dziwaka. To jednak tylko pozory, bo chłopak pod maską bezczelnego i niedostępnego ukrywa głębokie rany: matka porzuciła go, zostawiając na pastwę agresywnego ojca, a ukochany brat Brent zginął na wojnie. Na chłopaka spadł obowiązek opieki nad ojcem-potworem i prowadzenie warsztatu samochodowego, który jest jego oczkiem w głowie. Prawdę o jego życiu zna tylko najlepszy przyjaciel i Pearl, dziewczyna, którą uratował od śmierci. Dziewczyna, którą już wtedy pokochał.
Kiedy Pearl stawia się matce i wybiera studiowanie biologii morskiej zamiast medycyny, zmuszona jest do wyprowadzenia się z domu. W tej trudnej sytuacji oczywiście może liczyć na Boyce’a, ale i przed nim zaczynają się piętrzyć problemy – czy śmierć ojca i powrót matki oznaczać będzie dla niego utratę wszystkiego, na co latami pracował? Czy on i Pearl pozwolą sobie w końcu na ujawnienie niewypowiedzianych wcześniej sekretów i czy dadzą sobie szansę na miłość?
„Tak słodko” Tamary Webber to niestereotypowa historia z gatunku young adult. Chociaż wpisuje się w znany schemat „zły chłopak poznaje grzeczną dziewczynę”, to potraktowana jest inaczej, głębiej. Historia Boyce’a i Pearl to nie szybka i gwałtowna znajomość, którą rozpoczęło przypadkowe spotkanie, a budujący się latami, trzymany w sekrecie związek oparty nie tylko na nastoletnim zauroczeniu, a na zaufaniu, poczuciu bezpieczeństwa i wzajemnym wsparciu. Bohaterowie są dużo bardziej dojrzali, niż zazwyczaj w tym gatunku, mają wyraźnie zarysowane charaktery, nie są pozbawieni wad ani nadmiernie mdli, ale coś trudnego do sprecyzowania sprawiło, że książkę czytało mi się wyjątkowo opornie. Może to przez brak gwałtownych zwrotów akcji, może przez tę zabawę w kotka i myszkę, którą Boyce i Pearl prowadzą ze sobą przez większość książki, a może po prostu przywykłam do inaczej napisanych książek typu young adult. „Tak słodko”, chociaż nie jest książką porywającą i odbierającą spokojny sen, z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom gatunku, szukającym bardziej dojrzałego ujęcia tematu.
Ewa Mędrzecka
(ewa.medrzecka@dlalejdis.pl)
„Tak słodko”, Tamara Webber. Wydawnictwo Jaguar, 2016
Komentarze