Tam, gdzie kobieta nie ma prawa głosu

Recenzja książki "rabska córka".
„Arabska córka” to opowieść o sile kobiet. O miłości, bólu i znaczeniu tradycji. To opowieść o życiu, jakiego żadna z nas nie chciałaby mieć.

O zniewoleniu kobiet w arabskim świecie donoszą media, oglądamy filmy, czytamy wstrząsające książki autobiograficzne. Każde z tych doświadczeń pozostawia w nas ślad. O tym, jak głęboki on będzie, niejednokrotnie decyduje forma przekazu. Im bardziej historia nami wstrząśnie, tym częściej odświeżymy ją w pamięci. „Arabska córka” to powieść fikcyjna, ale zapewniam, że niejednokrotnie poruszy was bardziej niż prawdziwa historia. Dlatego też warto po nią sięgnąć jeszcze dzisiaj.

Tanya Valko jest pisarką uczciwą. To pierwsze określenie, jakie przyszło mi do głowy po przeczytaniu jej książki. Jedną z podstawowych wartości „Arabskiej córki” jest bowiem to, że nie jest to książka stronnicza. Nie bierze jednoznacznie strony kobiet, oczerniając mężczyzn. Nie skreśla całej arabskiej kultury z jej niezrozumiałymi dla Europejczyków prawami, ale też jej nie broni. Ostateczna ocena należy do czytelnika.

W „Arabskiej córce” poznajemy dzieje Marysi, córki Doroty, o losach której opowiada „Arabska żona”. Młoda pół Polka i pół Libijka targana przez dramaty rodzinne, niewolona przez system kraju, w którym się wychowuje, niejednokrotnie wystawiana na próbę, przez lata szuka swojej tożsamości. Odziedziczone po mamie blond włosy i determinacja babci – Arabki sprawiają, że dziewczyna ma świadomość swej odmienności, choć odkąd pamięta żyje w islamskim kraju. Historia Marysi i bliskich jej osób to prawdziwy przekrój ludzkich tragedii: od zniewolenia matki – Polki przez ojca Libijczyka, przez gwałty, znęcanie się nad kobietami, ograniczenia prawne i obyczajowe, aż po okaleczenia, zamachy i terroryzm. W każdej innej książce takie nasycenie fabuły przemocą, dramaturgią, brutalnością mogłoby odstraszać, ale nie w „Arabskiej córce.” Gwarantuję.

Tanya Valko, poza opisem, koszmarnego z punktu widzenia cywilizacji zachodniej, miejsca kobiet w  arabskiej hierarchii społecznej decyduje się na coś, co sprawia, że o kulturze Libii, Ghany, Jemenu czy Arabii Saudyjskiej (a więc miejsc, w których rozgrywa się akcja powieści) nie można jednoznacznie myśleć źle. Przytoczone w książce żywe opisy tradycji, obrzędów, wierzeń kulturowych sprawiają, że budzi się w czytelniku ciekawość, chęć poznania. I jeszcze ten język! Autorka zamieściła w książce wtrącenia w języku arabskim, dzięki którym na przykład dowiadujemy się, że zołza to po arabsku (w Libii) po prostu żona.

Poprzednia powieść, „Arabska żona”, zyskała miano bestsellera. „Arabskiej córce” wróżę co najmniej takie samo wyróżnienie.

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Tanya Valko „Arabska córka”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat