Kolejna magiczna książka Marleny De Blasi przenosi nas w ostatnie półwiecze, na Sycylię, która kusi zapachem pomarańczy i ukazuje niesamowitą siłę człowieka. Akcja jest zawoalowana licznymi zapachami i emocjami. Historia ukazana w książce z pewnością jest niebanalna i budująca. Przedstawia niezwykle silnych i honorowych ludzi, którzy historię o losach głównej bohaterki – Tosci, opowiadają Amerykance wędrującej przez Sycylię, która mimo tajemniczości tubylców odkrywa niezwykłe dzieje mieszkańców wioski. Co ciekawe, wioskę zamieszkują w większości wdowy i nie jest to przypadkowe osiedlenie.
Tosca, będąc małą dziewczynką, została wychowanicą księcia, dzięki czemu żyła niczym księżniczka. Z czasem ją i mężczyznę połączyła wielka miłość. Jednak nie było to „łatwe” uczucie. On – znacznie starszy od niej, wysoko urodzony, ona – wieśniaczka. On – mąż i ojciec, ona – jego podopieczna. W ich drogę wchodzi nawet sycylijska mafia. Bohaterom przyjdzie zmierzyć się z wieloma problemami i stawić czoła swoim pragnieniom.
„Tamtego lata na Sycylii” opowiada o spełnianiu marzeń i walce o sens życia. Jest to barwna opowieść o bezwzględności życia, ale i o śmianiu mu się w twarz. Ową lekturę czyta się bardzo szybko, wręcz połyka się ją w całości. Piękna okładka książki jest wstępem do doznań naszej wyobraźni. Po przełożeniu pierwszej kartki jesteśmy już zatopieni w niesamowicie bliskiej nam historii, mimo że dalekiej. Pozycja godna polecenia, zwłaszcza na coraz to chłodniejsze wieczory. Rozgrzewa serca.
Klaudia Rogaczewska
(klaudia.rogaczewska@dlalejdis.pl)
„Tamtego lata na Sycylii”, Marlena De Blasi, Warszawskie wydawnictwo literackie MUZA SA 2016
Komentarze