Jak żyła, jak kochała, jak osiągnęła artyzm?
Historia zaczyna się w momencie egzaminów wstępnych do szkoły baletowej. Helena Cholewicka to szczupła, delikatna i nieśmiała dziewczynka. Pochodzi z ubogiej rodziny tancerzy Teatru Wielkiego. Podczas egzaminu jest małomówna i wycofana. Dodatkowo gorączka nie ułatwia właściwego zaprezentowania się. Mimo wszystko udaje się. Skromna Helenka ćwiczy i dorasta wśród poezji, jest wiecznie pogrążona w marzeniach i świecie duchów- rozmowy z nimi to jej sposób na radzenie sobie ze stresem. Niestety w bezdusznym świecie artystów delikatnej Helence jest bardzo trudno istnieć i walczyć o wymarzone role. Jednak dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości osiąga perfekcjonizm niedostępny innym artystkom. Wraz z umiejętnościami pantomimy jest gwiazdą każdego przedstawienia, potrafi wcielić się w rolę, zapominając o widowni, tańczy dla piękna i perfekcji. Zostaje prima balleriną assoluta- Car Aleksander II, tworzy dla niej stanowisko tancerki doskonałej, primaballeriny, która sama może decydować w jakiej wystąpi roli.
Opuszczenie ubogiego życia tancerki i przejście do świata najsłynniejszych primaballerin to ukoronowanie marzeń o byciu królową motyli. Świat Heleny Cholewickiej był niezwykle barwny: debiutowała kankanem w przedstawieniu Modniarki, później tańczyła partię tytułową w Sylfidzie, następnie była rola Giselle i wiele innych. I w końcu gdy osiągnęła już wszystko zadaje sobie pytanie co dalej? Co jest ważne poza tańcem? Co z miłością?
Niezwykła historia życia baletnicy w pozwala zajrzeć za kulisy, zbliża do niedostępnego świata pięknych tancerek. Weronika Wierzchowska pokazuje ile wyrzeczeń, ciężkiej pracy, trudu i walki z własnymi słabościami musi przeżyć tancerka, by widz mógł podziwiać doskonałość na scenie. Niestety w tamtym czasie teatr był właściwie pod panowaniem rosyjskim, a warunki pracy niezwykle trudne. Nieogrzewane pomieszczenia, wilgoć w salach i kruchość artystek sprzyjały wszelkim chorobom, a zwłaszcza gruźlicy, która zabrała wielu tancerzy. Biografia zawiera także wiele szczegółów zza kulis - jak wyglądał podział ról, znaczenie plotek, osobiste miłości i zdrady i w końcu jak tańczyć, by wprawić publiczność w zachwyt. Jest to jedna z piękniejszych opowieści jak barwny i niestety krótki może być lot królowej motyli. Weronika Wierzchowska dotarła do wielu materiałów opisujących życie baletnic. Największym minusem książki jest niestety jej fabularyzowana część - rozmowy z duchami, bycie poza granicą świata. Wątki sugerujące chorobę psychiczną są za długie, a nawet momentami nierealne i nieciekawe. Natomiast dodany wątek miłosny idealnie łączy się z całością. Przemyślaną częścią kompozycji są rozdziały opisujące poszczególne etapy życia baletnicy. Tancerka to książka dla wielbicieli wyjątkowych historii o marzycielkach, nieuchwytnych artystkach. Jest jakaś magia w tej opowieści. Polecam.
Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)
Weronika Wierzchowska, Tancerka, 2017, Prószyński i S-ka, Warszawa.
Komentarze