Biorąc do ręki książkę autorstwa Gabrieli Anny Kańtor pod tytułem „Tańcząc na czubkach palców” w ogóle nie byłam przekonana do tej lektury. Czytając krótkie opisy powieści kształtowałam w swojej podświadomości obraz dość nudnej historii z nieco ciekawszym zakończeniem, dlatego przystępowałam do czytania z nadzieją, że szybko się z nią rozprawię i równie szybko o niej zapomnę. Już pierwsza strona książki kompletnie rozbiła moją teorię, rodząc w moim czytelniczym sercu coraz większy niedosyt i nie pozwalając oderwać wzroku od kolejnych zdań, opisujących trudną i bolesną historię kobiety, brutalnie doświadczonej przez los.
Paulina Wojnowicz, główna bohaterka książki, to osoba o trudnym życiorysie - z przeszłością, o której lepiej byłoby zapomnieć i teraźniejszością, która daje tylko poczucie osamotnienia i beznadziei. Poznajemy ją jeszcze jako dziecko maltretowane przez ojca, odkrywające brutalną prawdę o życiu, które już w dzieciństwie jej nie rozpieszczało. Mimo miłości matki i babci Julii, nie mogła ukryć się przed złą rzeczywistością. Dorosłe życie wcale nie było dla niej łaskawsze. Małżeństwo, dzieci, samotność, problemy finansowe – wydawałoby się, że świat po raz kolejny wali jej się na głowę, pozostawiając jedynie zgliszcza młodzieńczych marzeń i nadziei. Dopiero rozmowa z tajemniczą nieznajomą osobą pozwala jej na nowo zrekonstruować rzeczywistość i odnaleźć siebie.
Książka Gabrieli Anny Kańtor to wyjątkowy zapis bólu, łez, niepokojów, ale i nadziei, pięknych, nieokiełznanych marzeń i planów na przyszłość. Wydawałoby się, że taki ładunek zła, jaki główna bohaterka dźwigała od najmłodszych lat powinien pozbawić ją wszelkich złudzeń, a tymczasem ona nadal potrafi wzbijać się ku niebu i tańczyć na czubkach palców. Mamy tutaj do czynienia z niezwykłą, wzruszającą historią, która porusza do głębi i daje do myślenia. Autorka przekonuje, że my, kobiety, mamy w sobie wystarczająco dużo siły, by mimo przeciwności losu nadal biec za marzeniami i zmieniać swoje życie. Ta powieść to mocny przekaz, dający nadzieję i odkrywający prawdę o kobiecej tożsamości. Moim zdaniem to obowiązkowa lektura dla wszystkich pań – zarówno tych cieszących się powodzeniem w życiu osobistym i zawodowym, jak i tych (a może przede wszystkim tych) doświadczonych, z wieloma ranami na duszy i sercu.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Gabriela Anna Kańtor, „Tańcząc na czubkach palców”, Wydawnictwo MG, 2018
Komentarze