zajmującym się sprawami nadprzyrodzonymi, a przez to trudnymi do wyjaśnienia przez zwykłych stróżów prawa.
Sarkastyczny humor i niezwykłe zdolności bohatera w połączeniu z wartką akcją i nietuzinkowymi zagadkami, szybko przysporzyły Butcherowi grona fanów oraz doprowadziły do zekranizowania jego książek.
„Pełnia księżyca” rozpoczyna się w momencie, gdy Harry Dresden rozpaczliwie szuka jakiegoś zarobku. Jego kariera konsultanta Wydziału Śledczego do Spraw Specjalnych w Chicago wisi na włosku, klientów nie ma w całym mieście , a jedyna osoba, która mogłaby załatwić mu jakąś fuchę- jest na niego obrażona. Szybko jednak widmo śmierci głodowej zostaje odpędzone przez serię zagadkowych morderstw, które wstrząsają miastem. Policja jest bezradna wobec krwawych wydarzeń odbywających się w czasie każdej pełni, gdy giną ludzie a na miejscu zbrodni znalezione zostają ślady wilczych łap. Sugestia pojawienia się wilkołaka sprawia, że Harry szybko przestaje być bezrobotny.
W momencie, gdy Dresden włącza się w śledztwo, sprawy nabierają szybkiego tempa: nasz bohater naraża się nie tylko wilkołakom, policji, ale także agentom FBI i lokalnemu mafioso. To jednak tylko początek kłopotów: ginie coraz więcej ludzi, a mag zaczyna podejrzewać, że jego siły mogą okazać się niewystarczające w starciu z potężnym monstrum pustoszącym Chicago…
Książki Butchera charakteryzują się wciągającą akcją i sporą dawką okrucieństwa, niewątpliwym walorem serii jest główny bohater wygłaszający na każdym kroku zjadliwe i sarkastyczne komentarze, zaś Mroczne Chicago zamieszkiwane przez wampiry, magów i wilkołaki wykreowane jest sugestywnie i przemawia do wyobraźni. Wciągająca lektura z ciekawym antagonistą. Czego chcieć więcej?
Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)
Jim Butcher, „Pełnia księżyca”, Wydawnictwo Mag 2012
Komentarze