„Taniec wokół słońca. Autobiografia” - recenzja

Recenzja książki „Taniec wokół słońca. Autobiografia”.
Szczere do bólu wyznania pisarki, dziennikarki, felietonistki. Vedrana Rudan pokazuje życie takim, jakie jest naprawdę. Bez koloryzowania i paplania. I to właśnie jest najciekawsze.

Pochodząca z Bałkanów pisarka, urodzona w 1949, doskonale pamięta czasy socjalizmu. Nie miała łatwego dzieciństwa, a jej wspomnienia są tak autentyczne i obrazowe, że dotykają czytelnika do głębi. Rudan pisze w sposób niemalże nieczuły, bezpośredni, zdystansowany. Jest obojętna i niezwykle silna. Przez to, w jaki sposób opisuje swoje doświadczenia, ma się czasem wrażenie, że jest niezniszczalna i bezuczuciowa. Chroni się warstwą ironii i sarkazmu i nie szczędzi go na kartach swojej biografii.

Pod tą kopułą ochronną znajduje się jednak wybitna i wrażliwa postać. Nie pisze dla samego pisania. Nie leje wody. Ma świadomość, że jeśli sama nie spisze swojej historii to nikt tego nie zrobi. Opisuje ją więc najlepiej i najbrutalniej jak potrafi. Wkłada w to całe swoje serce. W rozdziałach stara się zachować porządek i chronologię, jednak często na wierzch wychodzi prawdziwa ona. Chaotyczna i nieposkromiona. Patrzy na swoje życie jak na rozrzucone, pożółkłe fotografie. Wspomina także, że robi to dla siebie bardziej w formie terapii niż autobiografii. Nie stara się więc niczego ukrywać i upiększać. Chaos, który nią kieruje sprawia, że jest taka, a nie inna. Jest sobą. Autorka opisuje zarówno wydarzenia z życia związane z jej osobą jak i rodziną i najbliższym otoczeniem. Nie brakuje bulwersujących scen i zaskakujących zwrotów akcji. Wszystko dopełnia fakt, że scenariusze spisane na kartach tej książki, napisało samo życie. Rudan stara się spojrzeć sobie w oczy. Bez wstydu.

Jej podróż w głąb siebie jest niezwykle interesująca i inspirująca.  Opowiada o nieustannej walce, dzieciństwie, dzieciach, rodzinie, karierze pisarskiej. Ciętym, sarkastycznym językiem tnie jak nóż i nie pozostawia żadnej wątpliwości, że jest postacią wybitną, ale osobliwą. Historia jej życia to prawdziwy rollercoaster więc warto zapiąć pasy.

Emilia Twardzik
(emilia.twardzik@dlalejdis.pl)

V. Rudan, „Taniec wokół słońca. Autobiografia”, Drzewo Babel, Warszawa, 2021.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat