Powieść o wielu odcieniach życia, które jest barwne jak tęcza powstająca po deszczu i gdy zaświeci słońce. Główna bohaterka – Ava jest znaną amerykańską aktorką. W poszukiwaniu miejsca, gdzie doświadczy nie tylko odpoczynku, ale i samotności wyrusza do miasteczka Somoethville na zachodnim wybrzeżu USA. Tam spotyka Węgra o imieniu Kristof. Na pozór tych dwojga nic nie łączy, a jednak ścieżki życia przetną się. Miłość może wiele w życiu zmienić, miłość może uskrzydlić, ale i podciąć skrzydła. Jak będzie w tym przypadku?
Powieść Stanisława Krzysztofa Mokwy to opowieść o miłości, przeznaczeniu i wędrówce ku szczęściu. Temat wydaje się stosunkowo znany, a nawet rzekłabym pospolity. Niestety książkę tę trudno jest mi w jakikolwiek sposób wyróżnić spośród innych, o podobnej treści. Prosta fabuła bywa nawet przewidywalna, zatem liczący na dynamiczne zwroty akcji mogą się nieco rozczarować.
Pomimo tego, warto podkreślić, że zarówno Ava, jak i Kristof zyskują sympatię czytelnika. Być może nawet niektórzy będą się z nimi utożsamiać szukając w ich historii siebie samego. Autor w bardzo trafny sposób przybliżył świat „wyższych sfer”. Pokazał w ten sposób, że aktorzy są zwykłymi ludźmi, żyjącymi z nami i obok nas. Oprócz tego, że ich twarze są bardziej rozpoznawalne na ulicy niczym się nie różnią. „Tęczowa Dziewczyna” uświadamia to czytelnikom bardzo dobrze. Szczególnie, że bez względu na to skąd pochodzimy i jaki zawód wykonujemy, wszyscy marzymy i dążymy do szczęścia. Oczywiście pod pojęciem tym kryje się wiele rzeczy, bowiem dla każdego oznacza ono coś innego.
„Tęczowa Dziewczyna” to książka dobra do poczytania w komunikacji miejskiej czy wieczorem, po wyczerpującym dniu. Nie jest to lektura, w którą trzeba się bardzo mocno zaangażować emocjonalnie. Nie wymaga maksymalnego skupienia i nie porusza do szpiku kości. To raczej książka z gatunku lekkich i przyjemnych, ale jednocześnie nie zapadających w pamięć. Obawiam się, że po odłożeniu jej na półkę bardzo szybko o niej zapomnę. Momentami powieść ta bywa po prostu nijaka, do tego stopnia, że trudno nawet na jej temat wyrobić sobie jednoznaczną opinię.
Książkę tę jestem w stanie polecić osobom, które chcą się jedynie zrelaksować, bez refleksji i bez poruszania trudnej tematyki. Nie miejcie wobec „Tęczowej Dziewczyny” zbyt wygórowanych oczekiwań, abyście nie rozczarowali się niepotrzebnie. Powieść ta myślę, że może zaciekawić młode dziewczyny, będące u progu dorosłości i interesujące się światem show biznesu. Poznanie codzienności osoby sławnej może stać się dla nich ciekawą przygodą.
Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
Stanisław Krzysztof Mokwa, Rainbow-Hued Girl. Tęczowa Dziewczyna, Wydawnictwo Novae Res 2015
Komentarze