„Testosteron. Klucz do męskości” – recenzja

Recenzja książki „Testosteron. Klucz do męskości”.
Świetnie napisana książka o zdrowiu mężczyzn przez dyplomowaną specjalistkę.

Wbrew pozorom nie ma tu nic dyskryminującego - ani w nazewnictwie, ani w samych założeniach. O tym, że kobiety i mężczyzn powinno się leczyć odmiennie,  wiadomo już od dawna. Jakiś czas temu sama zetknęłam się z tą ideą, czytając książkę powświęconą karodiologii. Wówczas mowa m.in. była o innym dawkowaniu leków jak i o innej częstotliwości określonych schorzeń przypadających akurat na żeńską płeć. W przypadku książki Ewy Kempisty – Jeznach można domyśleć się o czym jest mowa w środku. „Testosteron. Klucz do męskości” to pełna ciekawych informacji publikacja na temat właśnie męskiego zdrowia. Autorka jest lekarzem endokrynologiem oraz certyfikowaną specjalistką wspomnianej wcześniej specjalności. Doświadczenia zawodowe zbierała wiele lat w Niemczech, gdzie prowadziła własną klinikę. Ostatecznie powróciła do kraju i obecnie pracuje w Polsce.

Ciekawość tej książki, według mnie, polega nie tylko na samych wiadomościach medycznych. Jej zalety sięgają dalej, czyli tam, gdzie sięgają myśli światłego lekarza. Książka „Testosteron. Klucz do męskości” mówi oczywiście o najważniejszym męskim hormonie. Jednak perspektywa spoglądania na swoich pacjentów jak i wiedza oraz doświadczenie autorki czynią tę lekturę niezwykłą. Testosteron jest oczywiście dosłownym wyznacznikiem męskości. Jego niski poziom może sprzyjać nie tylko problemom w pożyciu seksualnym. Może także wpływać na nadmierne tycie w miejscach tradycyjnie zarezerwowanych dla kobiet (np. na biodrach, piersiach). Bywa także znaczącym czynnikiem, gdy chodzi o trudne przechodzenie męskiej andropauzy, a także nieraz depresji. Niezwykła biochemia organizmu powoduje, że braki jednego konkretnego hormonu mogą być odczuwalne w bardzo różny sposób. Jednocześnie dla niektórych stają się one panaceum na inne choroby. Są np. osoby, którym aplikowanie testosteronu (w odpowiednich dawkach i pod kontrolą lekarzy) pomaga w okiełznaniu cukrzycy.

Wiedza zawarta w „Testosteronie” jest naprawdę ogromna i nie sposób streścić ją w kilku zdaniach. Jako czytelniczka mogę docenić również fakt, że autorka pisze nie tylko o konkretnych przypadkach z własnej praktyki. Obserwacje dotyczą także życia poza gabinetem i tego, co nieraz staje się dla pacjentów przyczyną choroby lub problemem nie mniejszym do rozwiązania. Mowa jest zatem o pędzie współczesnego życia, ambicjach zawodowych, nadmiernym przeciążaniu, niedbaniu o relacje z bliskimi ludźmi oraz o samych siebie itd. I choć teoretycznie tytuł jak i książka mówią o samym testosteronie i męskości, jest to lektura godna polecenia nie tylko mężczyznom, lecz także i kobietom. W „Testosteronie” nie ma żadnej mizoginii ani niechęci do feminizmu i kobiet. To po prostu dobrze napisana książka  o testosteronie przez specjalistkę od zdrowia mężczyzn.

Agnieszka Pater
(agnieszka.pater@dlalejdis.pl)

Ewa Kempisty – Jeznach „Testosteron. Klucz do męskości” wydawnictwo Prószyński i S-ka 2018



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat