Pola Potocka kilka lat temu przyjechała do Amsterdamu wraz ze swoim bratem bliźniakiem. Zamieszkali u swojej cioci, gdyż w wypadku zginęli ich rodzice. Oboje bardzo przeżyli tę stratę, ale Leon jakoś odnalazł się w nowej szkole, ma paczke znajomych, dziwczynę. Pola czuje, że to nie jest jej świat, że jest tolerowana jedynie dlatego, że jest siostra Leona. No i jest jeszcze Julian – członek paczki, który bez przerwy uprzyksza Poli życie. Ta jednak nie pozostaje mu dłużna.
Podczas jednej z imprez między ta dwójką dochodzi do niefortunnego spotkania. Uwiecznione za pomocą kamerki w telefonie, trafia na tik toka Poli i szybko okazuje się, że aby wyjść z tej sytuacji z twarzą, ta dwójka będzie musiała zacząć ze sobą wspólpracować.
„The BookTok Deal” (swoją drogą, czy nie byłoby lepiej znaleźć jakiś polski odpowiednik tytułu?) to historia, która zyskała ogromną popularność na wattpadzie i stąd nadeszło jej wydanie papierowe. Przyznaję, że nie miałam wcześniej okazji zapoznać się z taką twórczością i miałam pewne obawy przed siegnieciem po tę opowieść. Szybko jednak przekonałam się, że niesłusznie sie martwiłam, bowiem jest to książka w niczym nieustepująca miejsca innym podobnym romansom młodzieżowym, jakie miałam okazję przeczytać. Czy to oznacza, że jest idealna? Oczywiście, nie.
Zacznę może od tego, co mi się podobało, bo plusów będzie jednak więcej niż minusów. Przede wszystkim gratulacje dla autorki – młodej pisarki, która z taką lekkością stworzyła przyjemną historię romantyczną miedzy dwójką siedemnastolatków. To opowieść, która może nie jest jakoś bardzo zaskakujaca, bo wszyscy wiemy, jak takie fabuły sie toczą, ale gdybym dostała tę książkę, gdy byłam nastolatką, myślę, że bardzo by mi sie podobała. Było zabawnie, lekko, a momentami poważnie, bo i na cięższe tematy (jak choćby próba pogodzenia się ze stratą rodziców) było miejsce. Julian jest ciekawym bohaterem. Niby typowy bad boy, a jednak nie. Taki skrojony pod to, aby nastoletnie serce zabiło szybciej. Było też nowocześnie, choć mamy do czynienia ze światem nastolatków z bogatych domów, więc są imperzy w willach, bale, prywatne szkoły. Sporo uwagi poświęca się social mediom, co mocno urzeczywistnia ten świat. A poza tym sporo jest w tej książce odniesień do innych książek, filmów, tekstów kultury. To duży plus.
Zastrzeżenia do tej książki mam właściwie tylko dwa: pierwszy – nie polubiłam się z głowną bohaterką. To znaczy była dla mnie okej mniej więcej do połowy książki, a potem coś zaczęło się mocno psuć. Po pierwsze mam wrażenie, że kręciła się w kółko w swoich dylematach. A to po jakimś czasie stało sie po prostu nużące. Mieliśmy bowiem do czynienia z odtwarzanym w pętli problemem: "Czy my jesteśmy wrogami? Chyba jednak nie. Ale jednak jesteśmy. A może nie. Nie no, jesteśmy wrogami". Tak jakby konkluzje, do jakich dochodziła, natychmiast były zapominane i cały problem trzeba było analizować jeszcze raz, dokładnie w takim samym schemacie. Poza tym, bardzo nie spodobało mi się, w jaki sposób Pola zachowała się w pewnej sytuacji związanej z jej bratem. Nie kupiłam tego. Drugi zarzut dotyczy tego, że mniej więcej w połowie historia mocno wytraca swoją dynamikę. To, co początkowo pchało te fabułę, rozmywa się, a my utykamy w środku, coraz wolniej poruszając się do przodu.
Czy " The BookTok Deal" wart jest polecenia? Sądzę, że tak. Młodzieżowa, nowoczesna historia, właściwie do przeczytania w jeden dzień. Łatwo dać się porwać tej opowieści. Chętnie będę przyglądała się kolejnym książkom autorki, choć z pewnością nie należę do jej grupy docelowej.
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Maddie Pawłowska, „The BookTok Deal. Umowa stoi”, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2023
Komentarze