To, co najważniejsze?

Recenzja książki „Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić”.
To powieść o rzece doświadczeń, która musi przez nas przepłynąć, abyśmy nauczyli się pływać.

Federico Moccia, jeden z najpopularniejszych współczesnych autorów we Włoszech, zapoczątkował najpierw w swoim kraju, a później na całym świecie modę na przypinanie przez zakochanych kłódki z ich imionami, by później podczas namiętnego pocałunku wyrzucić jedyny klucz do wody. Jednak bohaterowie jego najnowszej powieści – „Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić” (która jest kontynuacją „Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie”, MUZA, 2009 rok), zachowują się czasami tak, jakby chcieli przepiłować kłódkę, zapominając czego symbolem była. Innym razem, jakby byli skłonni zanurkować po kluczyk, by zacząć jeszcze raz.

Wydaje się, że Alex i Nina to para idealna. Wpatrzeni w siebie, zakochani, nienasyceni. On, dużo starszy od niej, która dopiero co zaczęła studia, postanawia postawić wszystko na jedną kartę. Chce, by była jego żoną, nie ma już wątpliwości, przestał się zastanawiać. Ale czy to naprawdę dobry pomysł? Jego kumple są w skomplikowanych związkach. Po wielu latach rozstają się z braku miłości, zdradzają, mają dość wieloletnich małżeństw. Nina jest młoda, sama nie wie, czego chce. „Tyle dni w kieszeni, wszystkie do wydania”, jak w piosence Battistiego. Waha się, kryjąc rozterki przed swoimi przyjaciółkami – FALAmi. Jeśli to miłość. to skąd ten ucisk w żołądku? Doświadcza tego, o czym tylko czytała. Że całe nasze życie jest zdeterminowane przez miłość, czy to duchową, czy fizyczną. Rację ma siostra Alexa, mówiąc: „ …czasami nie czujesz się dobrze sama ze sobą, to znaczy masz wątpliwości co do wyboru, którego dokonujesz, co do wieczoru, na którym musisz się pojawić, albo co do przyjęcia, na które idziesz. Czujesz, że przytłaczają cię zbyt wielkie oczekiwania…”. Szkoda, że Nina tego nie słyszała, przebierając się po raz kolejny w suknię ślubną!

Jak sobie poradzą z kryzysem Alex i Nina, a jak ich przyjaciele? Czy nie zabraknie im odwagi, aby walczyć o to, co najważniejsze? Moccia stworzył grupę bohaterów w różnym wieku i zgrabnie pokierował ich w różne strony, nie zapominając, aby mogli spotykać się wspólnie przy okazji wyjazdów, wykładów, spotkań towarzyskich. W ten sposób konfrontują swoje poglądy na uczucia, będąc w różnych sytuacjach życiowych. To powieść o rzece doświadczeń, która musi przez nas przepłynąć, abyśmy nauczyli się pływać. Lekka historia zatacza o coraz to poważniejsze tematy, w których każdy z nas odnajdzie ślad siebie, dlatego to książka dla każdego. Jak w życiu – jedni słyszą „Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić”, inni mówią „Wybacz, ale nie mów do mnie kochanie”…

Iwona Kusiak
(iwona.kusiak@dlalejdis.pl)

Federico Moccia, „Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić”, MUZA SA, Warszawa 2011



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat