„To był maj” – recenzja

Recenzja książki „To był maj”.
Opowieść o miłości partnerskiej i rodzicielskiej, bez których nasze życie nie miałoby sensu…

Główną bohaterką książki jest Ewa – czterdziestoletnia wdowa i matka nastoletniej córki. Czterdzieste urodziny oznaczają dla niej zamknięcie pewnego etapu w życiu i skłaniają do wielu przemyśleń. Nie daje jej spokoju myśl, że dorastająca córka już niebawem może wyfrunąć z rodzinnego gniazda, a ona pozostanie zupełnie sama. Pewnego dnia córka prosi Ewę o pewną przysługę. Chce, aby matka towarzyszyła jej na pierwszej randce z niedawno poznanym Mateuszem. Kobieta nie jest zachwycona pomysłem Marty, ostatecznie jednak przystaje na jej propozycję. Obserwuje zakochanych z ukrycia wciąż zastanawiając się nad tym, czy nie ominęła swojej szansy na miłość. Jej życie zmienia się nie do poznania, gdy spotyka pewnego mężczyznę. Czy uda jej się odnaleźć w życiu miłość i szczęście?

Dla wielu osób czterdzieste urodziny są powodem do smutku i nostalgii. Uważają, że najlepsze lata życia mają już za sobą. Autorka pokazuje jednak, że wkroczenie w ten wiek to nie koniec świata, bo przecież to, co najlepsze może być dopiero przed nami. Nie należy załamywać się upływającym czasem, ale korzystać z niego jak najlepiej, bo życie jest tylko jedno i mamy prawo do szczęścia niezależnie od wieku. Ewa jest postacią niezwykle pozytywną, która pomimo początkowych wątpliwości decyduje się żyć pełnią życia. Jej dawna uporządkowana egzystencja ustępuje miejsca spontaniczności, a miłość i namiętność, których tak bardzo jej brakowało, znów dają o sobie znać.

„To był maj” jest lekturą niezwykle humorystyczną. Książka niejednokrotnie wywoływała uśmiech na mojej twarzy. To powieść niezwykle emocjonująca, od której nie można się oderwać nawet na chwilę. Została napisana z niezwykłą lekkością, ale i zaangażowaniem. Każdy, nawet najmniejszy szczegół jest dopracowany z niesamowitą dokładnością. Autorka skłania do refleksji nad życiem. Pokazuje, że często nie wykorzystujemy go w stu procentach zamartwiając się przeszłością i obecnymi problemami. Nigdy nie jest za późno na realizację marzeń i powinniśmy dążyć do szczęścia za wszelką cenę, nie zrażając się drobnymi niepowodzeniami. Książka Anny Konstanty to opowieść o miłości partnerskiej i rodzicielskiej, bez których nasze życie nie miałoby sensu. Powieść jest idealną lekturą dla każdej kobiety, która pragnie zrelaksować się i odpocząć choć na chwilę od problemów dnia codziennego. Polecam ją kobietom po czterdziestce, które mają niskie poczucie własnej wartości i uważają, że wszystko co najlepsze już przeminęło, a także wszystkim, którzy chcą żyć pełnią życia i czerpać z niego to, co najlepsze.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Anna Konstanty, „To był maj”, Gdynia, Wydawnictwo Novae Res, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat