„To nie jest kraj dla starych ludzi” – recenzja

Recenzja książki „To nie jest kraj dla starych ludzi”.
Przygotowując scenariusz do filmu o tym samym tytule, bracia Coen mieli ułatwione zadanie. Książka Cormaca McCarthy'ego to wprost wymarzony materiał na scenariusz filmowy!

Jakie masz skojarzenia, myśląc o Teksasie? Jeśli w swoich wyobrażeniach widzisz wąsatych kowbojów w kapeluszu, którzy na pustyni „załatwiają interesy” z Meksykanami z granicznego miasta Juarez, przy czym każda ze stron dysponuje 45-milimetrową siłą perswazji, to bez problemu wczujesz się w klimat książki McCarthy'ego. Dołóż do tego „ostatniego sprawiedliwego” szeryfa, który na koniu przemierza pustynię, galopując w stronę zachodzącego słońca, a możesz być pod wrażeniem książki „To nie jest kraj dla starych ludzi”.

Choć jest to powieść zdecydowanie bardziej „męska” (bo nie sądzę, by wiele kobiet fascynowało się różnymi rodzajami broni i sposobami jej użycia), to jednak warto zwrócić uwagę na wiele innych interesujących aspektów książki „To nie jest kraj dla starych ludzi”. Na poziomie fabularnym to opowieść z gatunku tych, o których nigdy nie masz pewności, czy mogłyby się faktycznie wydarzyć, a jednocześnie niezwykle drobiazgowy opis poszczególnych czynności utwierdza cię w przekonaniu o realności opisywanych wydarzeń.

Llewelyn Moss jest zwykłym chłopakiem z Południa. Mieszka w małym, przygranicznym miasteczku, ma młodą żonę, którą poznał w supermarkecie, w wolnym czasie lubi polować na pustyni. Gdyby tego feralnego dnia obrał inną trasę, nie natknąłby się na ciała zamordowanych mężczyzn i nie znalazłby heroiny i pieniędzy. Dużych pieniędzy. Pieniędzy, które należą do kogoś, kto będzie bardzo niezadowolony z tego, że nie wie, gdzie się one znajdują. Niestety, walizka pełna dolarów to łakomy kąsek również dla tych, którzy w nich i w ostrej amunicji upatrują sposobów zapewnienia sobie szacunku.

Anton Chigurh to oaza spokoju, zimny profesjonalista, którego jeden precyzyjny strzał odbiera życie zarówno tym, którzy w jego mniemaniu na to zasługują, jak i tym, którzy po prostu mieli pecha. Bezwzględny zabójca podąża śladem przerażonego, lekko spanikowanego Mossa. Nie spieszy się, w porównaniu z Llewelynem wie, jak rozegrać całą morderczą batalię. Jego spokój kontrastuje z koniecznością zabicia kilku kolejnych osób. Przeciwwagą dla niego jest Moss, który miota się i nie potrafi do końca racjonalnie myśleć.

„To nie jest kraj dla starych ludzi” jest książką nietypową. Przyzwyczajona do tego, że morderstwa, pościgi i walka o niewiarygodne pieniądze muszą dziać się w zawrotnym tempie w świecie pełnym wybuchów i szybkich samochodów, byłam zdziwiona, że Cormac McCarthy do stworzenia mocnej, ociekającej brutalnością książki posłużył się stylem bardzo spokojnym, refleksyjnym, wręcz – nudnym. Szczegółowe opis polerowania lufy karabinu, czy mijania kolejnych niewiele znaczących miejsc w podróży przypominającej wyprawę słynną Route 66 – tak nie pisze się o psychopatycznym mordercy! A jednak dałam się przekonać, że można.

Cormac McCarthy, laureat wielu prestiżowych nagród literackich, w „To nie jest kraj dla starych ludzi” nie sili się na wielką mądrość, nie stara się, żeby każda strona epatowała emocjami, nie zachęca czytelnika, by starał się zrozumieć postępowanie irracjonalnego bohatera. To po prostu solidnie napisana książka łącząca elementy sensacji, powieści drogi i westernu. Tak, westernu, bo czym byłby Teksas bez szeryfa Eda Toma Bella, który stara się przerwać to krwawe polowanie? To właśnie jemu autor dał głos w postaci narracji pierwszoosobowej. Okazuje się jednak, że chyba niepotrzebnie. Bez przemyśleń wątpliwej głębi „To nie jest kraj dla starych ludzi” byłoby, paradoksalnie, o wiele bardziej głębokie, bo, jak pokazuje przykład Chigurha, czasem nie trzeba mówić wiele, by wywierać odpowiednie wrażenie.

Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)

Cormac McCarthy, „To nie jest kraj dla starych ludzi”,  Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat