„To nie twoja wina”- recenzja

Recenzja książki „To nie twoja wina”.
Czy łatwo jest zastraszyć człowieka, wmanewrować go w sieć intryg i uzależnić go od swoich potrzeb i zachcianek?

„To nie twoja wina” Kai Platowskiej to próba odnalezienia odpowiedzi na te pytania oraz doskonałe studium strachu, uległości, poddania, frustracji oraz rodzącej się siły i gotowości do zmian.

Patrycja jest studentką administracji. Stan finansowy nie pozwala jej korzystać z wszystkich uroków studenckiego życia. Sama musi zarobić na swoje utrzymanie i pomoc mamie, która samotnie wychowuje jej młodszego brata. Chwyta się każdej nadarzającej się okazji by zarobić, a także znaleźć bardziej odpowiednie miejsce niż akademik, który nie sprzyja nauce. Kiedy trafia na okazyjne ogłoszenie pokoju do wynajęcia, myśli że nic do szczęścia już jej więcej nie potrzeba. Życie dość szybko weryfikuje jej radość. Właściciel mieszkania brutalnie gwałci dziewczynę i staje się jej prześladowcą. Szantażem wymusza kolejne zbliżenia oraz wykorzystuje słabości i trudną sytuację materialną. Czy Patrycja pozostanie uległą ofiarą, a może pragnienie zemsty i zadośćuczynienia doprowadzi do buntu?

Patrycja jest zwyczajną dziewczyną, która nie wyróżnia się ani urodą ani ponad standardowymi umiejętnościami. Jak każdy typowy student, musi dorabiać, by wieść godziwe życie z dala od domu rodzinnego i wsparcia bliskich. Ima się różnych zajęć, jest kelnerką, hostessą. Chęć wynajęcia mieszkania i polepszenia swojej sytuacji, staje się początkiem najbardziej traumatycznych przeżyć w jej życiu.

Brutalny gwałt, szantaż i codzienne prześladowanie sprawia, że Patrycja zmienia się nie do poznania. Staje się jeszcze bardziej cicha, pragnie być niezauważalna, chudnie w zastraszającym tempie, a jej ciało odmawia posłuszeństwa zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym. Co ciekawe, te zmiany wydają się być niedostrzegalne przez otoczenie. Co najbardziej mnie zdziwiło. Takie wycofanie, uciekanie od życia oraz fizyczne zmiany powinny zwrócić uwagę choćby jej najbliższe przyjaciółki. I o to miałam żal do Kai Platowskiej. Wydawało mi się, że zostawiła Patrycję samą ze swoimi problemami.

Jednak dalsza lektura książki przyniosła konkretne rozwiązania na moje rozterki, choć niekoniecznie według oczekiwań.

Autorka w bardzo przemyślany sposób dawkuje informacje, przez co budzi wiele emocji i chęć poszukiwania odpowiedzi na pytania rodzące się w głowie. Co więcej odczuwa się pracę jaką włożyła Kaja Platowska w budowanie postaci Patrycji naznaczonej tragedią, traumą. Najpierw dziewczynę ogarnia zobojętnienie pozwalające na uległość i wykorzystanie. Jej ból, jej myśli o swoim ciele, egzystencji wydaje się bardzo realne, poruszające. W końcu rodzący się bunt i chęć zemsty dopełnia kształt postaci, syndrom ofiary, studium przemocy.

„To nie twoja wina” to powieść, która nie skupia się tylko i wyłącznie na temacie gwałtu, uzależnienia od prześladowcy i chęci wyzwolenia spod skrzydeł traumy. To książka o przemocy psychicznej i fizycznej, na którą jest przyzwolenie otoczenia, niezauważalne, a co gorsza przyjmowane jako normalne zachowanie. Okrucieństwo, wulgarność, nieustająca frustracja budzi demony, które niszczą życie i agresora, a w szczególności jego bliskich i ofiary.

To kolejna książka Kai Platowskiej, którą polecam uwadze każdego wrażliwego czytelnika.

Aleksandra Jesiołowska
(aleksandra.jesiolowska@dlalejdis.pl)

„To nie twoja wina” Kaja Platowska, W.A.B., Warszawa 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat