„To tylko pies?!” – recenzja

Recenzja książki „To tylko pies?!”.
Na poszukiwanie skarbów nigdy nie jest za późno, ale też nigdy nie jest …za wcześnie.

„Kim chciałbyś zostać, jak dorośniesz?” – to pytanie nieodłącznie towarzyszy każdemu dziecku. Odpowiedzi zazwyczaj jest tak wiele, jak wielu jest pytanych. Wśród wymarzonych zawodów pojawiają się piłkarze, strażacy, policjanci, księżniczki, aktorki i piosenkarki. Zdarzają się też… poszukiwacze skarbów.

I właśnie dla takich młodych poszukiwaczy (choć przyznać muszę, że nie tylko, bo książka ma w sobie magię, która przyciągnie każde dziecko) powstała książka „To tylko pies?!” Suzanne Selfors. Chociaż nie, nie tylko dla młodych czytelników jest ta książka. Choć im z pewnością dedykowana, zainteresowała i wciągnęła także mnie. Autorka z lekkością i wdziękiem wciągnęła mnie w stworzony przez siebie świat.

A w świecie tym żyje sobie chłopiec, który z pewnością nie jest szkolną gwiazdą. Nie ciągnie go do gry w piłkę, bo nie jest wysportowany, nie ma wielu kolegów, bo kto chciałby bawić się z dziwakiem? Homer, bo tak chłopcu na imię, wolny czas poświęca czytaniu książek i studiowaniu starych map. Choć czasu na rozrywkę chłopiec zbyt wiele nie ma, pomaga bowiem tacie – hodowcy kóz, to jednak doskonale wie, kim chciałby zostać w przyszłości – poszukiwaczem skarbów, jak jego wujek.

„To tylko pies?!” to inteligentna i ciepła opowieść o przygodach Homera, pełna zwrotów akcji i ciekawych rozwiązań. Szybkie tempo, w którym jedna przygoda już goni kolejną, sprawia, że książkę można czytać z wypiekami na twarzy.

W przeżywaniu przygód Homerowi towarzyszą przeróżne postacie – ambitna siostra, nieśmiała koleżanka, surowy ojciec, ale przede wszystkim bardzo powolny tajemniczy pies, którego Homer odziedziczył po wujku.

„To tylko pies?!” to ciekawa opowieść, choć niestety nie jest wolna od błędów. Choć skierowana do młodszego odbiorcy, chyba za bardzo nastawiona jest na prosty język, nieskomplikowane dialogi, liczne powtórzenia.

Mimo to, warto jest po tą książeczkę sięgnąć. Poza ciekawymi przygodami oferuje ona bowiem swoim czytelnikom przesłanie – choćby życie nie układało nam się tak, jak sobie to wymarzyliśmy, choćby na drodze piętrzyły nam się przeszkody, to jednak nigdy nie należy rezygnować z własnych marzeń. Dla chcącego nie ma bowiem rzeczy niemożliwych!

Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)

Suzanne Selfors, To tylko pies?!, Grupa Wydawnicza Foksal 2015



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat