Uprawianie seksu z przyjacielem jest dla nas czymś nieakceptowalnym. Czy z takiego układu może zrodzić się prawdziwy związek?
Kristen Peterson jest właścicielką firmy zajmującej się projektowaniem i produkcją gadżetów dla małych psów. Sama posiada uroczego pieska, któremu poświęca wiele uwagi. Pewnego dnia zupełnie niespodziewanie wpada na Josha Copelanda – przystojnego i niezwykle seksownego chłopaka. Jak się później okazuje ten dziwny zbieg okoliczności jest początkiem ich znajomości. Tajemnicze ciacho i spragniona czułości Kristen nadają na tych samych falach i rozumieją się bez słów. Ich relacja nie może jednak wyjść poza ramy przyjaźni – główna bohaterka ma chłopaka, który niedługo ma wrócić do miasteczka i zamieszkać z nią pod jednym dachem. To jednak nie jedyna ważna przeszkoda. Kristen nie może dać Joshowi tego, o czym on marzy i wie, że unieszczęśliwiłaby swojego nowego przyjaciela, zmuszając go do rezygnacji z jasno określonych planów na przyszłość.
Książka autorstwa Abby Jimenez pod tytułem „To tylko przyjaciel” od razu przykuła moją uwagę. Nie sposób było przejść obojętnie obok tych trzech słów i zdjęcia widniejącego na okładce. Przyznaję szczerze, że pisarka kupiła mnie już od pierwszej strony – jej niebanalne poczucie humoru, styl pisania i sposób, w jaki opisuje perypetie głównych bohaterów niemalże natychmiast podbiły moje serce. Trudno mi było oderwać się od powieści, kolejne rozdziały chłonęłam jak gąbka, chcąc jak najszybciej poznać dalsze losy Kristen i jej tytułowego przyjaciela. Podczas lektury tej książki doświadcza się całej palety emocji – od radości i śmiechu, poprzez zdziwienie i zwątpienie, aż do długich chwil wzruszeń i łez. Właśnie takich powieści nam potrzeba – powieści, które wkroczą pewnie do naszego życia, pozostawią po sobie trwały ślad i długo, bardzo długo nie pozwolą o sobie zapomnieć.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Abby Jimenez, „To tylko przyjaciel”, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA 2020
Komentarze