Kobiety, które nie miały pozytywnego wzorca nie są w stanie założyć normalnych rodzin. Bardzo często żyją samotnie, rozwodzą się lub żyją w toksycznych związkach. Takie życie miały bohaterki książki „Rok, który zmienił wszystko”. Ich ojciec zostawił ich matki, gdy były małymi dziećmi. Życie kobiet ułożyło się różnie, ale żadna z nich nie jest w pełni szczęśliwa i wszystkie mają żal do ojca, że wychowywały się bez niego i że przypomniał sobie o nich dopiero, gdy umiera.
Jessie Reed całe życie dobrze się bawił, dopiero, gdy zachorował na raka, zauważył, że jednak coś mu w tym życiu umknęło. Rodzina. Ma cztery córki, z których żadna nie rozpoznałaby go na ulicy, bo nie wiedzą, że to właśnie on jest ich ojcem. Ich matki postarały się, żeby dzieci nie pamiętały o biologicznym ojcu. Najstarsza z córek Elizabeth nie chce nawet uczestniczyć w spotkaniu pojednawczym zorganizowanym przez umierającego ojca. Najmłodsza córka Jessiego Christina, do tej pory była przekonana, że jej ojciec nie żyje. Ojciec pozostawia im po sobie taśmy, czy one coś zmienią?
„Rok, który zmienił wszystko” powinni przeczytać przede wszystkim mężczyźni, żeby wiedzieli, jakimi tatusiami nie być. To również dobra książka dla kobiet, żeby wiedziały, jakich ojców nie wybierać swoim dzieciom. Książka nie jest odkrywcza, przekazuje stare prawdy. Jednak wielu z nas może czegoś nauczyć. Warto po nią sięgnąć szczególnie wtedy, gdy zamiast zająć się dzieckiem, odrabiamy kolejną pracę domową zadaną nam przez szefa w pracy.
Agnieszka Krakowiak
(agnieszka.krakowiak@dlalejdis.pl)
Georgia Bockoven, „Rok który wszystko zmienił”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2013
Komentarze