„Tolek i Ciociulka” to niepozorna książeczka, która pod prostą historią ukrywa temat doskonale znany wielu rodzinom. Temat trudny, pełen emocji i często niedoceniany przez dorosłych, którzy patrzą na świat zupełnie innymi oczami niż dzieci.
Tytułowy Tolek uwielbia swoją Ciociulkę. Jest dla niego kimś więcej niż tylko ciocią – to najlepsza towarzyszka zabaw, powierniczka sekretów i osoba, z którą można odkrywać świat. W jego dziecięcym wszechświecie wszystko kręci się wokół tej wyjątkowej relacji. Nic więc dziwnego, że gdy dowiaduje się o małej niespodziance rosnącej pod sercem cioci, jego świat zaczyna chwiać się w posadach.
Bo jak to? Ktoś inny ma zająć miejsce, które do tej pory należało tylko do niego? Dla dorosłych pojawienie się nowego członka rodziny jest zwykle powodem do radości i ekscytacji. Dziecko często widzi to zupełnie inaczej. Nie myśli o przyszłych wspólnych zabawach ani rodzinnej sielance. Widzi przede wszystkim zagrożenie. Kogoś, kto może odebrać mu uwagę, czas i miłość najbliższych. I nie ma w tym nic złego. Wręcz przeciwnie – to bardzo naturalna reakcja. Dzieci nie rodzą się z umiejętnością dzielenia się uczuciami bliskich osób. Potrzebują czasu, rozmów i poczucia bezpieczeństwa, by zrozumieć, że miłość nie działa jak tort, który po podzieleniu staje się mniejszy.
Najpiękniejsze w tej historii jest właśnie pokazanie tej prawdy. Tolek stopniowo odkrywa, że serce Ciociulki nie musi wybierać między nim a nowym maluchem. Że uczucia nie kurczą się, kiedy pojawia się ktoś nowy. Mogą się wręcz powiększać.
Książka daje świetny punkt wyjścia do rozmów z dziećmi o emocjach, zazdrości, lęku i zmianach, które pojawiają się w rodzinie. Nie ocenia, nie zawstydza i nie mówi dziecku, że „powinno się cieszyć”. Zamiast tego pokazuje, że wszystkie emocje są w porządku i że można o nich rozmawiać.
Myślę, że to również cenna lektura dla dorosłych. Przypomina bowiem coś, o czym łatwo zapomnieć w natłoku przygotowań do pojawienia się nowego dziecka. Starsze dzieci także potrzebują uwagi, bliskości i zapewnienia, że nadal są ważne. Czasem wystarczy jedna szczera rozmowa, wspólnie spędzone popołudnie albo zwykłe przytulenie, by ich mały świat znów był bezpieczny.
„Tolek i Ciociulka” to ciepła, mądra i bardzo potrzebna książeczka o zmianach, które pojawiają się w rodzinie. Pokazuje, że miłość nie dzieli się na części, ale potrafi pomieścić wszystkich, których nosimy w sercu.
Katarzyna Chober
Monika Korobowicz, „Tolek i Ciociulka”, Wydawnictwo Wilga, Warszawa, 2026.
Komentarze