Polscy wydawcy stosunkowo niedawno zainteresowali się tą szkocką pisarką i niestety „namieszali” w głowach jej czytelników. Dwie pierwsze książki z serii, ukazały się kilka lat temu, nakładem wydawnictwa Pol-Nordica. Był to „Syreni śpiew”, oraz „Krwawiąca blizna”. W 2010 r. Wydawnictwo Prószyński i S-ka, postanowiło nagle wydać „Gorączkę kości”, najnowszą wówczas powieść pisarki z 2009 r., nie biorąc pod uwagę tego, że jest to szósta z kolei powieść w odcinkach. Było to dość irytujące dla czytelników, niepotrafiących zrozumieć pewnych wątków zawartych w powieści. Nie da się bowiem ukryć, że wszystkie części są ze sobą ściśle powiązane.
Na szczęście, postanowiono naprawić błąd i wydawnictwo Prószyński w 2011 r. przypomniało wszystkim „Syreni śpiew”,oraz „Krwawą bliznę”(nie „Krwawiącą”, jak w Pol-Nordica), a w tym roku, ukazała się trzecia część serii „Ostatnie kuszenie”. Czekaliśmy na nią tylko…dziesięć lat!
W niej po raz kolejny, główni bohaterowie muszą zmierzyć się z najbardziej zdeprawowanymi oraz okaleczonymi umysłami. Carol bierze udział w tajnej akcji, mającej na celu ujęcie jednego z bossów świata przestępczego. Narażając swe życie, zostaje figurantką starającą się zdobyć zaufanie przestępcy, wchodząc w jego środowisko. Tony z kolei powraca do profilowania, które zawiesił po poprzedniej współpracy z policją. Jego celem staje się morderca psychologów zajmujących się eksperymentami na ludziach. Obojgu będzie zagrażać prawdziwe niebezpieczeństwo, a ich życie zawiśnie na włosku.
Trzeba przyznać, że Val McDermid ma dar opowiadania, budowania napięcia, oraz tworzenia kryminałów psychologicznych powyżej przeciętnej, choć nie mogę też bezkrytycznie jej komplementować. Nie da się bowiem nie zauważyć pewnych mankamentów, których powieść się nie ustrzegła. Mówię tu oczywiście o finale zdarzeń, który głęboko mnie rozczarował. Nadal też, choć to już czwarta książka McDermid, nie mogę polubić bohaterów przez nią wykreowanych. Tony Hill jako niezwykle „pokręcony” facet, choć intryguje głęboką wiedzą i logicznym myśleniem, jest zbyt obciążonym umysłowo psychologiem, ze skomplikowaną przeszłością. Jego relacje z Carol, również pozostawiają wiele do życzenia i często „drażnią” oko czytelnika. Carol Jordan to z kolei zbyt ambitna profesjonalistka, której trudno pogodzić życie zawodowe z prywatnym. Nie twierdzę, że lepsze byłyby mniej skomplikowane postaci, podkreślam tylko, że warto znać umiar w piętrzeniu dylematów wewnętrznych przed bohaterami.
„Ostatnie kuszenie” jest z pewnością dobrym kryminałem. Świetnie poprowadzona akcja, odpowiednie tempo, miłe dla ucha dialogi. Ma w sobie to wszystko, co daje czytelnikowi przyjemność czytania. Ta część nie jest jednak najlepszą z serii, ale warto pamiętać, że Val McDermid stara się trzymać poziom. No i z pewnością warto sięgnąć po „Gorączkę kości”, gdzie zdecydowanie bardziej ujawnia się talent pisarski autorki.
Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)
Val McDermid, „Ostatnie kuszenie”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2012
Komentarze