„Tradycje kulinarne Korei” – recenzja

Recenzja książki „Tradycje kulinarne Korei”.
Kuchnia koreańska jest jeszcze mało znana w naszym kraju. Czy powinno się to zmienić? Przekonaj się sama!

W Polsce konsumentów ocenia się jako nie lubiących zmian oraz wszelkiego rodzaju nowości, aczkolwiek widać, że zachodzi w tym temacie mała rewolucja. Polacy są coraz bardziej ciekawi świata oraz nowych doznań kulinarnych, w tym z kuchni azjatyckiej.

Dobrym tego przykładem jest kuchnia japońska, która od dłuższego czasu cieszy się niesłabnącą popularnością, w szczególności sushi, którego pozycja jest już ugruntowana. Przychylność zdobywają też coraz bardziej rameny (japoński fast food) oraz inne produkty. Z pewnością na taki stan rzeczy wpłynęła renoma kuchni japońskiej uchodząca za najzdrowszą na świecie. Jednak z wielu powodów, w tym zdrowotnych, warto otworzyć się też na kuchnię koreańską. Dlatego jeśli ktoś szuka rzetelnego źródła wiedzy oraz inspiracji, to pozycja ,,Tradycje kulinarne Korei” Magdaleny Tomaszewskiej-Bolałek jak najbardziej spełni jego oczekiwania.

Książka powoli wprowadza nas w temat, przedstawiając podstawowe zagadnienia związane z kuchnią koreańską (hansik) oraz najważniejsze fakty z historii obu Korei – Północnej oraz Południowej, które również wpłynęły na kuchnię obu państw. Przy okazji dostajemy, jak zwykle w przypadku książek z tej serii, sporą dawkę ciekawych informacji.

Dla przykładu, zapewne przeważająca część z nas wyróżnia cztery rodzaje smaku: słony, słodki, gorzki, kwaśny, a niektórzy słyszeli też o piątym - umami. Ostrego nie liczymy, bo jak dowiedzieliśmy się choćby z innej książki Magdaleny Tomaszewskiej-Bolałek ,,Japońskie słodycze”, smak ostry jest odbierany przez receptory bólowe, a nie kubki smakowe. W omawianej książce odkrywamy, że dochodzi jeszcze szósty, nowy smak – kokumi. Ciekawe, prawda?

Przechodząc do dalszej części książki, autorka wprowadza nas w arkana kuchni koreańskiej. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów i podrozdziałów poprzeplatanych przepisami na niektóre dania, które każdy może z łatwością odtworzyć we własnej kuchni. Świetny dodatek, bo zakładam, że większość osób, widząc smakowite potrawy, będzie chciała ich spróbować. Same rozdziały są tak podzielone, aby czytelnik dostał wszystkie informacje w logicznym porządku. Piękne zdjęcia to kolejny atut, za którą warto pochwalić książkę. Jeśli ktoś ,,je oczami”, to będzie miał prawdziwą ucztę i jest to też dobry odnośnik do podanych informacji.  

Książka jest warta polecenia każdemu, kto chce poszerzać horyzonty. Słyszałam kiedyś takie stwierdzenie, że im więcej znamy języków, tym więcej mamy żyć. Jednak moim zdaniem to się odnosi do wielu aspektów naszego życia. Im więcej nowych rzeczy próbujemy, im więcej doświadczamy, tym ciekawsze jest nasze życie. Dlatego warto sięgać po więcej, choćby próbując nowych smaków. A kuchnię koreańską z pewnością warto wpisać na swoją listę.

Izabela Guszkowska
(izabela.guszkowska@dlalejdis.pl)

Magdalena Tomaszewska-Bolałek, „Tradycje kulinarne Korei”, Wydawnictwo Hanami, Warszawa 2015 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat