Gdy pierwszy raz wybrałam się w góry, wiedziałam, że to właśnie moje miejsce na ziemi. Łączę to z moją drugą miłością, czekoladami. Jako że także pisanie jest mi bliskie, związane z pasją, jak i drogą edukacji, zainteresowałam się „Trzema biegunami”. Nigdy specjalnie o zdobywaniu szczytów nie czytałam. Swoje wolałam sama zdobywać, a w te najwyższe nie mierzyłam, jednak w końcu postanowiłam dowiedzieć się, jak to szło innym.
„Trzy bieguny” to opowieść Leszka Cichego, wspinacza ze złotej ery polskiego himalaizmu, który jako jeden z pierwszych stanął na Mount Evereście oraz Marka Kamińskiego - zdobywcy dwóch biegunów w ciągu jednego roku. To także opowieść o marzeniach i poszukiwaniach. Podróżnicy opowiadają, jak to jest przemierzać niezdobyte drogi oraz jak poradzili sobie z trudną pasją.
Od pierwszej strony książka wydała mi się bardzo uporządkowana. Podanie Cichego i Kamińskiego, a właściwie zbiór krótszych i dłuższych opowieści, została podzielona na określone i zatytułowane części. Wydało mi się to wręcz skatalogowane. Mimo to można się z bohaterami bez problemu zżyć (choć nie ukrywam, że może to być spowodowane podobną pasją). Początkowo może i trochę brakowało mi „człowieka” za poszczególnymi zdaniami, jednak z czasem wciągnęłam się w narrację prowadzoną prostymi słowami. Zdawały się bowiem płynąć z nich samych: z Leszka Cichego i Marka Kamińskiego.
Nie było więc wielkim odkryciem, że „Trzy bieguny” to nie tylko historia zdobywania biegunów czy góry Gunnbjorna. Zrezygnowano z ciągłego odnoszenia się do zdobycia Everestu. To wyszłoby zbyt sztucznie, tymczasem ta książka okazała się… niezwykle prawdziwa. Nie jest tylko o podróży i zdobywaniu, a także o zdobywających. Wypowiedzi bohaterów o trudach; o tym, z czym musieli się zmierzyć czy po prostu relacja z np. dotarcia do konkretnej bazy, wykonania jakiś czynności, odegrały ogromną rolę. Przybliżyły realia. Wiele słów poświęcono więc technicznym sprawom, jednak tyle samo należało do emocji z nimi związanymi. Najprostsza, wydawać by się mogło, rzecz, jak dobór najpotrzebniejszych rzeczy była pełna rozmaitych uczuć. Mimo że słowa wydawały się proste i przystępne, spośród nich wydobywały się emocje.
Czytając kolejne podrozdziały coraz lepiej widziałam, jak opisywane wyprawy zmieniły podróżników. Żaden z nich nie mówił o swoich zmianach wprost. Właściwie niewiele poświęcili sobie, nie więcej, niż to konieczne – to jednak też dało genialny efekt. Nie wyszła z tego biografia czy relacja pełna przechwałek, a historia o ludziach ukształtowanych przez góry i wyprawy. Tym, co ciągle się przewijało była pokora i szacunek, których – wydaje mi się – brakuje w obecnym świecie. A właśnie tacy ludzie z pasją mają ich w sobie najwięcej.
Właśnie ze względu na to spodobało mi się, że nie napisano tego w formie wywiadu-rzeki. Zbyt duża ilość przepychanek słownych mogłaby wiele zepsuć. Przez opowieść, w której nawet każda pauza (spacja) wydaje się pełna miłości do tego, co Cichy i Kamiński robią, mknęłam szybko i z przyjemnością. Wciągnęłam się, nawet sama nie wiem kiedy. To było po prostu… prawdziwe. Bez zbędnych, zbyt barwnych opisów, niepotrzebnych pytań… Słowa i pasja płynące prosto z serca i trafiające do serca czytelnika.
Tym, co czułam po przeczytaniu, była ogromna wdzięczność do podróżników, że zdecydowali się podzielić swoimi przeżyciami, a więc częścią siebie. To książka od pasjonatów dla pasjonatów. Ludzie, którzy oddali serce zdobywaniu szczytów, zrozumieją wspinaczy bez problemu i spędzą miłe chwile z lekturą. Niesiedzącym w temacie może się to jednak wydać zbyt rzeczowe i nie sądzę, by do zdobywania szczytów czy spełniania marzeń w innym kontekście „Trzy bieguny” miały zachęcić, ale czuję, że nie o to chodziło.
Polecam więc ten tytuł zdobywcom górskich dróg, dróg nieznanych i tym, którzy uwielbiają przecierać szlaki; ludziom z pasją. To książka, z której można wyciągnąć nie tylko wnioski o pewnych postawach, wiedzę, ale też pomysły na to, co warto by w swoim życiu zrobić. Zdecydowanie nie jest to książka „jedna z wielu”, a niebagatelna, jak i skromni Cichy i Kamiński.
Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)
Julia Hamera, Leszek Cichy, Marek Kamiński, „Trzy bieguny”, Wydawnictwo Znak, Kraków, 2019.
Komentarze