„Tuk Tuk Cinema” – recenzja

Recenzja książki „Tuk Tuk Cinema”.
Pomysł na spędzenie wakacji? Przejechać Indie na skuterze i wyświetlać miejscowym dzieciom (i nie tylko) bajki o Bolku i Lolku. Czy coś takiego może w ogóle się udać?

Robb Maciąg, pisarz i podróżnik po udanej wyprawie do Nepalu, podczas której wyświetlał dzieciom w szkole kreskówki z Bolkiem i Lolkiem postanowił powtórzyć przygodę. Tym razem ruszył wzdłuż indyjskiego Gangesu i to nie jak typowy turysta – taksówkami czy autobusem. Maciąg już na miejscu kupił wątpliwej jakości skuter i ten właśnie środek transportu stał się jego wiernym przyjacielem podróży.

Poza skuterem było coś jeszcze – stary laptop, projektor i… kreskówki z Bolkiem i Lolkiem. Po co to wszystko? Żeby dzieci z egzotycznego dla nas kraju zaprosić na darmowe kino.

Nie jest to kolejna relacja z podróży dla turystów żądnych atrakcji. Autor pokazuje codzienne życie w Indiach bez ogródek. Mówi wprost jak jest, jednak próżno szukać tu wzniosłych zachwytów nad indyjskimi krajobrazami czy przesadnego pokazywania miejscowej biedy.

Mimo wielu kontrastów, chaosu na indyjskich ulicach i częstego braku organizacji wśród tamtejszych mieszkańców, autor nie krytykuje świata, w którym jest tylko gościem. Nawet więcej, czuje się tam bardzo swobodnie, mimo że zawitał tylko na chwilę.

Okazuje się, że nawet na drugim końcu świata poczucie humoru i reakcje są takie same i że każdy czasem jest małym dzieckiem. Uśmiech i radość mają to samo znaczenie w każdym zakątku globu, a, często już u nas zapomniana, bajka otwiera ludzi na innych, pomaga też poznawać świat.

„Tuk Tuk Cinema” to nie poradnik o podróżach. Książka zwraca uwagę na wiele rzeczy, których na co dzień nie zauważamy lub które uznajemy za zupełnie nieistotne. Warto się czasem zatrzymać i tak po prostu cieszyć się otaczającym nas światem. Bez oceniania i wyciągania pochopnych wniosków.

Cytat otwierający książkę mówi jasno: „Kto nie lubi ludzi, niech do Indii nie jedzie”. Myślę, że jest to doskonałe podsumowanie natury Maciąga, a także całej jego wyprawy.

Sandra Wróbel
(sandra.wrobel@dlalejdis.pl)

Robb Maciąg, Tuk Tuk Cinema, Gliwice, Helion, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat