„Twierdza Tytonu” - recenzja

Recenzja książki „Twierdza Tytonu”.
„Nie wierzę w dobre zakończenia, wierzę za to w dobre początki”

Zastanawialiście, co by było, gdyby za jakiś czas wybuchła wojna? Nieco inna, bo w nieco innych warunkach. Kto by w niej wygrał? Jakich wrogów mogłaby mieć Europa? Na jakich sojuszników mogłaby liczyć?

„Twierdza Tytonu” pokazuje świat po działaniach wojennych, które doprowadziły do nowego układu sił politycznych. W Europie rządzi Brytanik i jego syn Sin, których rządy nawiązują do systemów totalitarnych. W Afryce, po upadku Twierdzy Kimerydu, rządzi młody władca, Tyrs Mollina, wspierany przez swoje rodzeństwo i afrykańskich wojowników. Afryka czasem sięga po pomoc raptorów, których boją się Europejczycy, nieobce są jej także dinozaury. Czasem w tle pojawiają się wojownicy azteccy, albo Szmaragdowi Wojownicy, czyli swoisty ruch oporu przeciwko rządom cesarza Brytanika.

Wspomniane wydarzenia historyczne stanowią jedynie tło, bo książka opowiada głównie o kilkorgu uczniach Spin School – szkoły dla elit, do której ostatnio dołącza swoisty „element”. Jest nim m.in. Livia Reeves, która od początku nie zgadza się na reguły, jakie tu obowiązują. Mundurek? Ok, ale będzie w wersji męskiej. Jednolite kolory? Może kiedy indziej. Livia dość nieoczekiwanie wkracza na teren, gdzie rządzi Patrick Horn, sława szkoły, utytułowany bohater i zabezpieczony finansowo syn arystokratów. Horn ma swoich zaufanych – Dwellera, który fotografuje wszystko i wszystkich oraz Amelię, która przewodzi żeńskiej wersji drużyny. Tylko że panna Reeves nie chce być słodkim dziewczątkiem, walczącym ramię w ramię z Amelią, a to ją czeka w szkole.

Każdy ukrywa jakieś sekrety, których zasadniczo nie zdradza. Livia ma jakieś wizje, Horn prowadzi blog dla wtajemniczonych, zaś Dweller publikuje różne zdjęcia w specjalnym serwisie, przeznaczonym jedynie dla arystokratów. To skrócona wersja tego, co się dzieje w Europie pod rządami Brytanika. W tle przewiną się także dorośli bohaterowie: Sin, dyrektorka szkoły czy Liam, który jest ochroniarzem Sina oraz nauczycielem sztuk walki. Będą także jeńcy, jak piękny Selen, który stał się, bez swojej woli, nałożnicą cesarza.

Cała historia składa się z różnych elementów, które są zdradzane przez kolejnych bohaterów. Skoro jest Europa, która obawia się ataku ze strony Afryki, muszą się pojawić także bohaterscy Afrykańczycy. Będzie Tyrs Mollina, jego brat Taniel, który jako jedyny z rodziny żyje tak blisko raptorów, oraz grono współpracowników. To oni musieli się podnieść po klęsce Kimerydu kilka lat temu, to w ich rodzinach Brytanik uczynił spustoszenie, efektownie zabijając bliskich lub biorąc ich w niewolę. Kiedyś przyjdzie czas na to, aby mu odpłacić, choć już teraz żołnierze Sina, wysłani na podbój Afryki, giną w męczarniach, rozszarpywani przez raptory.

Niemal cały świat trwa w oczekiwaniu na to, co nieuniknione. Ale zanim poznamy odpowiedź na pytanie, czy Europa z przyszłości ma się gotować do wojny, ulegnijmy czarowi pierwszych miłości, nastoletnich buntów i życia, które może w rzeczywistości być zupełnie inne. Miłość i zemsta – tego w tej książce z pewnością nie zabraknie.

Agnieszka Pogorzelska
(agnieszka.pogorzelska@dlalejdis.pl)

Magdalena Pioruńska, „Twierdza Tytonu”, Novae Res, Gdynia 2019



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat