Jest znaną recenzentką wydarzeń artystycznych. Ma cięty język i równie cięte pióro. Ma grono fanów, dla których jest niemal wyrocznią. Tak wygląda jej życie w Internecie. A na co dzień... bardziej przypomina szarą myszkę. Pełna kompleksów, zamknięta na świat, uciekająca od relacji z ludźmi. Najchętniej zrezygnowałaby z interakcji ze światem zewnętrznym. Nie brzmi to jak materiał na bohaterkę klasycznej komedii romantycznej. A jednak. Hollyn trafia na swej drodze (a właściwie w biurowcu, w którym pracuje) na Jaspera – baristę z bardzo ambitnymi marzeniami. Przebojowego, pewnego siebie, zwracającego uwagę. Jasper proponuje Hollyn pomoc w nauczeniu jej kilku sztuczek ze sztuki improwizacji.
Tak bardzo różna dwójka bohaterów to był dość ryzykowny krok. Ta historia mogła się nie udać na wielu różnych poziomach. A jednak Roni Loren podołała zadaniu, które sama przed sobą postawiła.
Gdybyśmy spojrzeli na fabułę książki „Ty i cala reszta”, musielibyśmy przyznać, że jest dość klasyczna i przewidywalna. Dla każdego, kto w swoim życiu choć raz zetknął się z romansem w nieco lżejszym wydaniu (choć przyznaję, sceny erotyczne z pewnością nie zostały w tej książce potraktowane po macoszemu...), nie będzie tu wielkich zaskoczeń. Wiadomo też, jak ta książka MUSI się skończyć. A jednak czyta się ją z niesłabnącą przyjemnością, niemal z wypiekami na twarzy. Roni Loren udało się stworzyć dwójkę bohaterów (drugoplanowi też dają radę, przyznaję!), między którymi jest chemia i którym chce się kibicować.
Zapewne w lekkości lektury spora też zasługa pióra Roni Loren. Opowieść o Holly próbującej zyskać w swoim życiu równowagę wciąga, ale nie przytłacza. I choć być może sam motyw przemiany naszej głównej bohaterki z zahukanej myszki był nieco zbyt pośpieszony, widać że nie jest to jedna z tych zupełnie powierzchownych historii, gdzie miłość następuje po pierwszym spojrzeniu sobie w oczy.
„Ty i cała reszta” to wprost wymarzona pozycja na dłużące się zimowe wieczory. Choć to romantyczna opowieść, to nie jest zupełnie odrealniona, problemy nie znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Ważny jest tu wątek wiary w siebie i postrzegania siebie przez pryzmat kompleksów, swoich niedostatków. Pewnie dzięki temu Holly wydaje się tak bliska, ale jednocześnie pokazuje nam jak bardzo taki sposób myślenia wpływa na życie i nasze wybory. Postać Jaspera bardzo uzupełnia ten obraz, bo choć wydaje się, że tak wiele ich różni i Jasper jest lekkoduchem, szukającym w życiu głównie zabawy, to jednak poznając go lepiej, możemy się przekonać, że Roni Loren przyłożyła się do wykreowania także tego bohatera.
„Ty i cała reszta” to książka o bohaterach, w których fabuła staje się niemal drugorzędna, ale nikomu to nie przeszkadza. I mimo bagażu problemów, w lekkości tej książki tkwi jej siła.
AP
(biuro@dlalejdis.pl)
Roni Loren „Ty i cała reszta” Wydawnictwo Burda Media, Warszawa 2021
Komentarze