Karyn wyznaje rodzinie, że została zgwałcona. Po tym dramatycznym wydarzeniu dziewczyna zamyka się w sobie. Nie może liczyć na wsparcie ze strony matki, która od dłuższego czasu ma problemy z alkoholem. Głową rodziny zostaje więc jej starszy brat Mikey, który próbuje jak najlepiej zaopiekować się młodszą siostrą. Kiedy dowiaduje się, że z aresztu zostaje warunkowo zwolniony oprawca dziewczyny, postanawia sam wymierzyć sprawiedliwość. Gdy próbuje wcielić w życie plan zemsty, poznaje siostrę mężczyzny. Ellie to wzorowa uczennica i dobrze ułożona dziewczyna. Chłopak od razu jest nią zauroczony. Nie potrafi zrozumieć jednak faktu, dlaczego dziewczyna tak bardzo broni swojego brata, mimo iż jak się okazuje, była świadkiem zdarzenia i to właśnie dzięki jej zeznaniom Tom wraca do domu. Ellie z każdą chwilą przypomina sobie coraz więcej szczegółów z tragicznej nocy, które zdecydowanie działają na niekorzyść brata. Jej rodzice nie chcą przyjąć do wiadomości nowych faktów, gdyż bezgranicznie wierzą w niewinność Toma. Czy w końcu dotrze do nich fakt, że ich syn wyrządził Karyn ogromną krzywdę i musi ponieść konsekwencje swoich czynów?
Autorka opowiada o trudnym temacie molestowania seksualnego. Problem ten jest niestety dość powszechny, jednak rzadko mówi się o nim głośno ze względu na towarzyszący ofiarom wstyd. Uważam jednak, że nie należy w takich sytuacjach tłumić swoich emocji, lecz wyrazić jasny sprzeciw i za wszelką cenę dążyć do ukarania sprawcy, by takie zachowania nie rozprzestrzeniały się w nieskończoność. W przypadku, kiedy ktoś staje się ofiarą gwałtu bardzo ważne jest wsparcie rodziny i przyjaciół, by osoba mogła jak najszybciej zapomnieć o bolesnej przeszłości. Autorka niczego nie upiększa i nie koloryzuje. Pokazuje smutną prawdę. Często w przypadku gwałtów osoby poszkodowane są uważane przez otoczenie za po części winne, gdyż jak sądzą, prowokują one swoim ubiorem czy zachowaniem.
Mikey zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Mimo młodego wieku opiekuje się swoją rodziną najlepiej jak potrafi. Dla skrzywdzonej siostry jest gotowy zrobić wszystko, by uśmiech ponownie zagościł na jej twarzy. Ellie czuje się z kolei samotna i zagubiona. Nie może liczyć na wsparcie ze strony rodziców, którzy walczą o uniewinnienie syna. Sprawiają oni wrażenie ludzi zadufanych w sobie, którzy myślą, że mając pieniądze mogą załatwić wszystko, nie biorąc jednak pod uwagę tego, że swoim postępowaniem wyrządzają krzywdę innym. „Ty przeciwko mnie” to niezwykle wzruszająca powieść, która pokazuje, że życie potrafi być nieprzewidywalne. Pomimo różnych przeciwności losu, które pojawiają się na naszej drodze, nigdy nie należy się załamywać, bo po burzy zawsze wychodzi słońce, a szczęście przychodzi do nas najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie. Lekturę czyta się bardzo szybko. To książka niezwykle refleksyjna, skłaniająca do głębszych przemyśleń. Warto po nią sięgnąć, by uświadomić sobie, że zawsze warto walczyć o prawdę i szczęście.
Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)
Jenny Downham, „Ty przeciwko mnie”, Warszawa, Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2017 r.
Komentarze