„Tylko bądź przy mnie” - recenzja

Recenzja książki „Tylko bądź przy mnie”.
Kontynuacja uwielbianej przez czytelników powieści „Jednak mnie kochaj”.

Po rozstaniu z Luką Sage jest w rozsypce. Nie potrafi zapomnieć o ich wspólnej nocy, na przemian żałuje podjętej decyzji i umacnia się w przekonaniu, że to dobre rozwiązanie. Po powrocie do Melview, Sage musi uporać się nie tylko z bolesnymi wspomnieniami. Dziewczyna zamieszkuje w obskurnym hostelu, gdzie miesza się zapach dymu papierosowego i chińszczyzny. Ponadto wszystko wskazuje na to, że czeka ją poprawka z psychologii, za którą musi zapłacić. Na szczęście Sage może liczyć na wsparcie April. Przyjaciółka zaprasza ją na sylwestra w kameralnym gronie znajomych. Wieczór upływa w miłej atmosferze do czasu nieoczekiwanego pojawienia się Luki... wraz ze swoją nową dziewczyną.

„Tylko bądź przy mnie”, wzorem pierwszej części, przeplata miłosne uniesienia bólem i lękiem głównej bohaterki. Powieści nie brakuje elementów zaskakujących, nagłych zwrotów akcji i pozornie zwykłych sytuacji, które stają się źródłem napięcia i podejrzeń wzbudzanych w czytelniku. Laura Kneidl wspaniale odnajduje się w gatunku New Adult. Autorka pokazuje, że życie studentów to nie tylko czas na naukę, imprezy i pierwsze związki, lecz także czas na przepracowanie trudnych doświadczeń i poszukiwanie samego siebie. Ponownie odnajdziemy tu wątek psychoterapii, w której uczestniczy Sage. Tym razem Laura Kneidl przedstawia obraz terapii grupowej, opisuje trudności młodych ludzi i uczy, że żaden problem nie jest powodem do wstydu.

W powieści „Tylko bądź przy mnie” spotykamy znanych z pierwszej części bohaterów - młodych studentów i ich przyjaciół. Jednakże, w przeciwieństwie do „Jednak mnie kochaj”, autorka daje czytelnikom możliwość bezpośredniego poznania bliskich Sage, April i Luki i konfrontacji ich wizerunku ze sposobem, w jaki postrzegają ich główni bohaterowie. Lekturze nie brakuje wątków dramatycznych, ale jak zawsze znajdziemy tu też elementy miłosne. Uczucia Sage do Luki są zbyt silne, by dziewczyna mogła o nim zapomnieć. Dodatkowo gorączkowe poszukiwania pokoju kończą się klęską. Sage powoli kończą się pieniądze i wiara w znalezienie nowego lokum. Z pomocą przychodzi jej Luca, zjawiając się nagle i prosząc, by ponownie z nim zamieszkała. Jaką decyzję podejmie Sage? Czy bliskość ukochanego pozwoli jej zapomnieć o tym, co czuje i powstrzymać pragnienie powrotu? A może istnieje szansa na wspólną przyszłość dla tych dwojga?

Ciekawa, przyjemna i zmuszająca do myślenia – taka jest najnowsza powieść Laury Kneidl. Zachęcam do lektury zarówno fanów jej pierwszej powieści, jak i nowych czytelników, głodnych dobrej historii o młodych dorosłych.

Joanna Puternicka
(joanna.puternicka@dlalejdis.pl)

Laura Kneidl, „Tylko bądź przy mnie”, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa, 2020.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat