Beata Pawlikowska jest znana przede wszystkim ze swoich niesamowitych podróży i szerokiej wiedzy o zwyczajach innych kultur. Wiedzę tą przekazuje zainteresowanym w swoich książkach pisanych swobodnym, lekkim stylem, pozwalającym zatopić się w barwnej opowieści, która zdaje się być opowiadana przez dobrą znajomą. I teraz ta sama znajoma zabiera nas w podróż na swoją „Planetę dobrych myśli.”
To specyficzna książka. Brak tu fabuły czy ciągłości wydarzeń. Jednak ci, którzy z opowieści podróżniczych Beaty Pawlikowskiej potrafią wyciągnąć ciekawe cytaty, będą zadowoleni. „Planeta dobrych myśli” to zbiór myśli luźnych. Myśli szalenie pozytywnych, dotyczących różnych aspektów życia. Płynie z nich niebywały optymizm. Beata Pawlikowska zawsze widzi przysłowiową szklankę do połowy pełną. To pozwala bowiem otworzyć się na to, co nas spotyka i chłonąć to całym sobą.
„Planeta dobrych myśli” to skuteczny antydepresant. Kiedy nastrój nam diametralnie spada lub wydaje nam się, że z danej sytuacji absolutnie nie ma wyjścia i wszystko nieuchronnie prowadzi do katastrofy, to zamiast sięgać po czekoladę czy używki, lepiej otworzyć książkę Beaty Pawlikowskiej. I jakoś od razu lepiej na duszy.
Katarzyna Stec
(kultura@dlalejdis.pl)
Beata Pawlikowska, „Planeta dobrych myśli”, G+J Książki, Warszawa 2013
Komentarze